Muzyka wsp馧czesna
Relacje
Opera
Historia
P造ty
Archiwum Artyku造 Ksią磬i P造ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og這szenia Forum Kontakt
P造ty  Dźwięk, jak co dzień - muzyka ekologiczna?

Co robi człowiek z mikrofonem na wyciągu orczykowym? Nie, wcale nie zbiera opinii, nie robi reportażu. Zbiera odgłosy otoczenia, pieczołowicie kolekcjonuje wrażenia słuchowe i... I już. Gotowe? Jeszcze nie. Jeszcze czeka go montaż nagrań, montaż, kt籀ry sprawi, że te dźwiękowe dokumentacje staną się czymś na kształt - no właśnie, czego? Artystycznej "fonografii"? To chyba najlepsze określenie tego rodzaju sztuki, jaką uprawia Krzysztof Knittel.

Gnani obsesją zapisywania wrażeń skupiamy się na sferze wzrokowej. Kto przywozi z wakacji nagranie szumu fal albo śpiewu ptak籀w. I tu wkracza kompozytor ze swoją wrażliwością. Dostajemy jego dźwiękowe widok籀wki - deszczowa monotonia lata (z niespodziankami), gwar oraz swoista telewizyjna i domowa stereofonia pracowitej jesieni, śnieżnobiały szum i nieoczekiwane psikusy zimy, wreszcie wiosna z jej egzotycznym pluskaniem i ptasim świergotem. To muzyka P籀r roku. Tak, muzyka. Usłyszana i - można powiedzieć - odpowiednio "skadrowana".

Artysta - znany nie od dziś z tendencji do balansowania na obrzeżach i na styku wielu sztuk w swojej tw籀rczości oraz działalności artystycznej, w kt籀rej łączy rolę kompozytora i wykonawcy, tym razem, jak się zdaje, penetruje granice pomiędzy inspiracją a tw籀rczością, sztuką a naturą. Może cała muzyka to tylko kwestia dobrego słuchania?

"Nagrywam po prostu to, co robię" - m籀wi Krzysztof Knittel. Towarzyszące mu w r籀żnych sytuacjach życiowych przez cały rok dźwięki tworzą coś w rodzaju swoistego dziennika w formie czteroczęściowego cyklu i o tytule, kt籀ry w literaturze muzycznej ma długą tradycję.

Pory roku Knittla nie są jednak muzycznym sportretowaniem natury. Nie jest to utw籀r inspirowany przyrodą, ale jej dźwiękowe "zdjęcie". Harmonia mundana i humana przyłapane na gorącym uczynku.

Rola kompozytora polega tu przede wszystkim na "dobrym uchu", a więc uważnym słuchaniu, umiejętności uchwycenia interesującego szczeg籀łu, umiejętnym użyciu mikrofonu, jak obiektywu w fotografii, a potem całej reszcie, kt籀ra w przypadku fotografii przynależy arkanom sztuk plastycznych, a tutaj - muzyce.

Nie jest to jednak wcale muzyka konkretna, w kt籀rej brzmienia zarejestrowane mikrofonem poddawane są najr籀żniejszym zabiegom montażowym, krojeniu, szyciu, klejeniu i rozmaitemu od- i przekształcaniu. Wręcz przeciwnie. Knittel pozostaje wierny naturalnemu biegowi rzeczy. Ich naturalnemu przebiegowi w czasie. Niejako z pokorą słucha i dzieli się tym słuchaniem oraz swoimi odkryciami dźwiękowymi z odbiorcą. Jakby dzielił się kromką chleba, w rodzaju komunii, ale nie religijnej, lecz zwykłej, takiej, jakiej doświadczają zadziwione światem dzieci, kiedy wsp籀lnie pochylają się nad znalezionym w ziemi ciekawym kamykiem albo dżdżownicą.

Być może właśnie to zadziwienie kompozytor pr籀buje w swoim cyklu uchronić od zapomnienia? A może powoduje nim zaangażowanie wykraczające poza zaangażowanie wrażliwego na dźwięki tw籀rcy? Lutosławski bolał nad wszechogarniającą, zalewającą nas tandetą muzyczną, nad hałasem, zagłuszaniem. Nad czym ubolewa w swoich Porach roku Knittel?

Knittel wręcz przeciwnie - wydaje się namawia do zachwytu: nad miarowym chlupotem wody przecinanej wiosłem, szumem uderzającego o parapet deszczu, brzmieniem ludzkich głos籀w i języka, skrzypieniem śniegu uginającego się pod nartami. Do zadziwienia nad egzotyczną urodą fraz odegranych na barierce schod籀w albo zupełnie zgrzebnym urokiem odśpiewanej przez ludowy zesp籀ł pieśni Hej sokoły. Głosy ludzi i głosy ptak籀w, maszyn i natury. Dźwięki odnalezione, ocalone, docenione. Kompozytor jakby głosi r籀wność wszystkich dźwięk籀w (ponad podziałami?). A więc to w jakimś sensie muzyka ekologicznie i politycznie zaangażowana? Można i tak tego słuchać. Można jak muzyki.

Jeszcze jedno tylko - dyskusja nad tym, czy Pory roku Knittla są muzyką, czy tylko zwykłym nagraniem nie ma sensu, gdy uwzględnimy fakt, że kompozytor dopuszcza możliwość jednoczesnego odtwarzania wszystkich czterech P籀r w ramach dźwiękowej instalacji, kt籀rej może towarzyszyć pokaz slajd籀w, czyli przedstawienia jej jako formy audio artu. Wszystko jest (i nie jest) muzyką.

KNITTEL
Pory roku/The Four Seasons
Sonosfera (2008)
EWA CICHOŃ

ROK LII • NR 21 • 12 PAŹDZIERNIKA 2008

Mysz w Ruchu


ROK LII • NR 21 • 12 PAŹDZIERNIKA 2008


2013r - Terminarz nadsy豉nia materia堯w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g鏎y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa