Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  Mozart na Kamieniu

O zdumiewającym instrumencie Steina, łączącym klawesyn z pianoforte, wspominał Piotr Lachert w "Klawiszu" poświęconym historii fortepianu (nr 10/2005). Konstrukcję tego dziwadła opisuje poniżej Beniamin Vogel. O ekscytacji zaś, jakie klawesyno-fortepian z Museo di Castelvecchio w Weronie wzbudził w ich sercach, zwierzają się w książeczce płytowej Andreas Staier i Christine Schornsheim. Opisują też - nie szczędząc wyraz贸w wdzięczności licznemu gronu os贸b - jak instrument ten został wypatrzony, wyremontowany, przewieziony do Szwajcarii oraz użyty w czasie występu publicznego i nagrania. Czynią to z wdziękiem i radością, kt贸ra tchnie z każdego dźwięku zarejestrowanej na płycie muzyki Mozarta.

Utwory i ich układ to kolejna ciekawostka i atut płyty. Dwie znane i dość często grywane Sonaty na cztery ręce - B-dur KV 358 i D-dur KV 381 - zostały przeplecione muzyką niemal całkowicie zapomnianą. Płytę otwiera Preludium modulujące z C-dur do B-dur z Czterech preludi贸w (Preambuł) KV 284a, napisanych w październiku 1777 roku dla Nannerl. Po Sonacie B-dur następuje Preludium modulujące z F-dur do e-moll oraz fragment Preludium modulującego z e-moll do C-dur, zaczerpnięty ze zbioru kadencji koncertowych, zamieszczonego w katalogu K枚chla pod wsp贸lnym numerem 624 (626a). Dalej mamy Sześć wariacji na temat arii "Salve tu, Domine" z "I filosofi immaginarii" Paisiella KV 398 (416a), Fantazję z fugą C-dur KV 394 (383a), p贸łtoraminutową własną improwizację (w stylu Mozarta) obojga wykonawc贸w oraz Sonatę D-dur. Całość zamyka transkrypcja na dwa fortepiany Sześciu tańc贸w niemieckich KV 509, z lutego 1787 roku, przeznaczonych na dwoje skrzypiec, kontrabas, podw贸jną obsadę instrument贸w dętych i kotły, ale "bez wątpienia napisanych pierwotnie na instrument klawiszowy" - jak deklarują wykonawcy i autorzy opracowania zarazem.

Jak łatwo się domyślić, improwizacja obojga wirtuoz贸w i Tańce niemieckie służą ukazaniu wszystkich cud贸w brzmieniowych - barwowych, rejestrowych, artykulacyjnych i dynamicznych - jakich można dokonać zasiadając do instrumentu vis-a-vis. Opr贸cz rejestr贸w klawesynu wykonawcy mają do dyspozycji dwa rejestry moderatora i una corda na pianoforte!

Słuchanie tych ścieżek płyty wywołuje zdumienie i wielką radość, choć może zasępić, jeśli uzmysłowimy sobie, ile ludzkość straciła, stawiając w rozwoju fortepianu na donośność tonu i jego tembrowe wyr贸wnanie w rejestrach.

Z Preludi贸w, granych z wielką swobodą i świetnym wyczuciem stylu, najbardziej bodaj zachwyca tajemniczy, wspaniały w swej konstrukcji fragment ze zbioru KV 626a. Fantazja i fuga, momentami bardzo Bachowska - Mozart całe życie, zapewne z upodobaniem, wprawiał się w kompozycji polifonicznej - to ciekawostka innego rodzaju; uświadamia geniusz kompozytora, ale także bliskość warsztatową tw贸rc贸w schyłku oświecenia i schyłku epoki poprzedniej. Nie do pomyślenia było przecież, by kompozytor - choćby w całości poświęcał się muzyce "nowej", homofonicznej - nie opanował (w praktyce!) zasad ścisłego kontrapunktu.

W obu Sonatach, granych pięknie, z należnym im błyskiem wirtuozowskim, Staier i Schornsheim nie stronią od odwoływania się do potęgi brzmienia podw贸jnego instrumentu. Dialogi obu partii, zgrabnie rysowane rytmy i pauzki - rozgraniczenia fraz, ułatwiają wysłuchanie wszystkich szczeg贸ł贸w bardzo niekiedy gęstej faktury. W Sonacie B-dur uroczo zaskakują niezwykle grube basy pianoforte, rozczula sielanka i naiwne melodie temat贸w części wolnej, w zachwyt wprawia energia finału, kt贸ra z kompozycji tej robi domową symfonię. Sonata D-dur brzmi nieco delikatniej, ale też przynosi silne wrażenia.

Na płycie Harmonii Mundi znalazła się więc arcyciekawa muzyka, interpretowana z radością godną pozazdroszczenia. Styl gry - od strony technicznej bez skazy - wzbudza szacunek dla erudycji pianisto-klawesynist贸w. Instrument zaś jest fantastyczny!

KACPER MIKLASZEWSKI

MOZART AM STEIN VIS-A-VIS
Modulierende Praeludien KV 284a, KV 624, Preludium (Fantazja) i fuga C dur KV 394, Wariacje F-dur na temat 'Salve tu, Domine' Paisiella KV 398, Sześć tańc贸w niemieckich KV 509 (wersja na 2 fortepiany), Sonata B-dur na fortepian na cztery ręce KV 358, Sonata D dur na fortepian na cztery ręce KV 381
Andreas Staier, Christine Schornsheim klawesyn-pianoforte vis-艜-vis, Stein ca 1770
Harmonia Mundi HMC 901941 (2007)


Vis-a-vis, czyli naprzeciw

  Stein - klawesyn vis-a-vis, Fot. Michael Latcham  
  Stein - klawesyn vis-a-vis, Fot. Michael Latcham  
Zanim fortepian wyparł z salon贸w muzycznych kr贸lujący tam klawesyn, konstruowano rozmaite instrumenty łączące zalety obu rywali. Najczęściej były to zmyślne kombinacje albo mechanizm贸w grających, albo rejestr贸w naśladujących na jednym instrumencie brzmienie drugiego. Czołowy budowniczy fortepian贸w w ośrodku wiedeńskim, Johann Andreas Stein z Augsburga (potem z Wiednia), r贸wnież był w tej dziedzinie bardzo pomysłowy. Oto w 1769 r. skonstruował Poly-Toni-Clavichordium, kt贸rego nazwa zapowiadała r贸żne cuda.

W rzeczywistości był to dwumanuałowy klawesyn nałożony na fortepian. W tej swoistej kanapce każdy z instrument贸w miał własny naciąg strunowy (klawesyn aż 4 systemy) i własny mechanizm, ale z każdego można było grać r贸wnocześnie na obu. Instrument podziwiano, lecz nie znalazł wielu nabywc贸w.

W roku 1777 Stein skonstruował kolejny klawesyno-fortepian, nazwany Vis-艜-vis lub podw贸jnym klawesynem, Doppel-Fl眉gel (Fl眉gel oznaczał w贸wczas klawesyn, a fortepian jeszcze nazywano "młoteczkowym klawesynem"). Był to wielki prostokątny instrument, w kt贸rym mieściły się mechanizmy i naciągi strunowe klawesynu i fortepianu, z klawiaturami naprzeciw siebie, na kr贸tszych bokach obudowy. Podobnie jak w modelu z roku 1769, każda klawiatura pozwalała grać na każdym z obu instrument贸w. Stąd w podw贸jnym dnie obudowy mieściła się cała gmatwanina drucianych cięgieł łączących odpowiadające sobie klawisze obu klawiatur.

  Stein - pianoforte vis-a-vis, Fot. Michael Latcham  
  Stein - pianoforte vis-a-vis, Fot. Michael Latcham  
Z wielu egzemplarzy takich dziwoląg贸w zachowały się dwa, oba we Włoszech. Jeden, z 1777 r., nie sygnowany, ale przypisywany Steinowi, jest własnością Museo di Castelvecchio w Weronie. Po stronie klawesynowej ma trzy manuały, z kt贸rych najniższy służy do gry na fortepianie vis-艜-vis. Drugi, z 1783 r., sygnowany przez Steina, należy do Conservatorio di Musica San Pietra a Maiella w Neapolu. Ten ma od strony klawesynowej tylko dwa manuały, z kt贸rych g贸rny steruje fortepianem. Czeg贸ż to człowiek nie wymyśli...

BENIAMIN VOGEL
KACPER MIKLASZEWSKI, BENIAMIN VOGEL

ROK LI • NR 7 • 1 KWIETNIA 2007

Mysz w Ruchu


ROK LI • NR 7 • 1 KWIETNIA 2007


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa