Muzyka wspó³czesna
Relacje
Opera
Historia
P³yty
Archiwum Artyku³y Ksią¿ki P³yty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og³oszenia Forum Kontakt
P³yty  Spektralne halucynacje

Powiada się, że współczesna sztuka kompozycji uprawiana w kręgu oddziaływania Darmstadtu czy IRCAM-u stroni od odniesień do muzyki ludowej czy popularnej - dla niektórych zerwanie tej istniejącej przez wieki łączności muzyki artystycznej z potocznym doświadczeniem muzycznym bywa nawet dowodem na sztuczność nowych dzieł. Dla innych abstrakcja rozumiana jako odcięcie się od konwencji jest jedyną drogą, jaką mogą podążać twórcy, którzy chcą, by komponowanie rozwijało muzykę, nie zaś służyło jedynie zaspokajaniu zapotrzebowania na jej określone rodzaje.

Rzeczywiście, możliwości wzbogacania nowej muzyki o elementy zaczerpnięte z popularnych i tradycyjnych gatunków i odnoszące się do takich czynników jak rytm czy melodia szybko się kończą. O wiele ciekawszym przedmiotem twórczego przetworzenia mogą stać się praktyki wykonawcze albo instrumentalne i wokalne "gesty"; przykładem choćby wykorzystanie folklorystycznych elementów w dziełach Beria, takich jak Coro czy Naturale. Nowsze tendencje w muzyce spektralnej pozwalają na jeszcze inne potraktowanie materiału czerpanego z "nieuczonych" kultur - analizę spektralną dotyczącą początkowo wyrwanych z kontekstu dźwięków rozciągnięto na obiekty większe, obdarzone muzycznym sensem, a nawet określonymi cechami stylistycznymi.

Drogę tę obrał m.in. Fausto Romitelli, twórca o silnej indywidualności, dla którego muzyka była "wizjonerską praktyką". Ten zmarły w roku 2004 w wieku czterdziestu jeden lat włoski artysta sięgał w swoich utworach do rocka i muzyki techno, nie ograniczał się jednak do tradycyjnego "czerpania inspiracji", dla niego bowiem elementy kultury i estetyki rocka nie były przedmiotem badań, lecz służyły autoekspresji (np. Professor Bad Trip, nagranie wytwórni Cypres). W tym duchu jest utrzymane też jego ostatnie dzieło - wideoopera An Index of Metals.

Trwający prawie pięćdziesiąt minut utwór przenosi słuchacza w świat brzmień i emocji rzadko kojarzonych z muzyką "uczoną". Romitelli osiąga rezultat niezwykły - elementy trywialne ulegają jakby idealnemu roztopieniu w procesie ich obróbki, nowopowstała materia zachowuje całą ich drapieżność, a dzięki wyrafinowanym technikom kompozytorskim pierwotna ekspresja jeszcze się pogłębia. Charakterystyczne dla rocka zwroty (np. basowe ostinata) i brzmienia Romitelli poddaje m.in. analizie spektralnej i instrumentalnej syntezie (instrumentacja sonograficznych wykresów), tworząc w ten sposób bogate, wielopiętrowe przebiegi i harmoniczne konstrukcje.

Przykładem może być początek utworu, podczas którego minorowy akord o charakterystycznym brzmieniu (dosłowne zapożyczenie z utworu grupy "Pink Floyd") ulega stopniowej deformacji, a nienaturalnie długie i nieregularne pauzy sprawiają wrażenie uparcie ponawianego falstartu. Dalsze transformacje mają charakter jeszcze bardziej złożony i trudniejszy do opisania - dwunastoosobowy zespół, w składzie którego obok fortepianu, smyczków oraz instrumentów dętych drewnianych i blaszanych odnajdziemy elektryczną gitarę, elektryczny kontrabas, sampler i urządzenia live electronics, wykonuje kolejne, zróżnicowane fakturalnie i brzmieniowo, poprzedzielane intermezzami (bez pauz) części. Tradycyjne instrumenty orkiestrowe często stapiają się w homogeniczną całość z dźwiękami o elektronicznej proweniencji, wzbogacając spektrum "industrialnych" brzmień. Czasem nawet trudno dostrzec smyczki czy instrumenty dęte w dźwiękowych kompleksach płynnie przechodzących od szmerów do brzmień o określonej wysokości .

Warstwę tekstową "opery" tworzą Metalsushi. Three Songs for "An Index of Metals", słowne kompozycje Kenki Lèkovich, ewokujące wizję osobliwego metaliczno-organicznego środowiska, w którym znajduje się wypowiadająca się w pierwszej osobie kobieta. Szkielet śpiewanych przez sopranistkę Donatienne Michel-Dansac "pieśni" jest stosunkowo prosty, jednak wyrafinowane procedury wariacyjne, precyzyjne glissanda i wibrata oraz deformacje brzmień przykuwają nieustannie uwagę.

Album wytwórni Cypres oprócz nagrania utworu na płycie kompaktowej przynosi też płytę DVD z warstwą wideo autorstwa Paolo Pachiniego. Można ją oglądać w wersji "polifonicznej", śledząc równocześnie przebiegi, które podczas wykonania na żywo zachodzą na trzech ekranach. Łatwość komputerowego tworzenia i przekształcania wymyślnych kształtów często budzi moją nieufność, w tym przypadku nie mam jednak wątpliwości, że powstałe w wyniku przetworzenia realnych obiektów ruchome abstrakcje są dziełem artysty sprawnego i wybitnie wrażliwego. Fascynuje subtelność geometrii, fantazyjność kształtów, znakomicie kontrapunktujące muzykę (na trzech ekranach również siebie nawzajem) formy ruchu (na przykład przepiękny "balet kropel rtęci"), ciekawe rytmy i operowanie światłem.

To, co mogę ujrzeć na moim laptopie, z pewnością jest tylko namiastką, ale nietrudno się domyślić, w jaki sposób warstwa wizualna przyczynia się do realizacji zamiaru Romitellego, by odbiorca całkowicie zanurzył się w strumieniu wrażeń. Można powiedzieć, że to cel mało oryginalny i łatwo osiągalny, jeśli obie strony układu twórca-odbiorca akceptują mocno uproszczone formy komunikacji oraz idące z nimi w parze przytępienie pewnych ośrodków wrażliwości. An Index of Metals jest jednak propozycją synestezjalnej kontemplacji ekstatycznej i estetycznie bezkompromisowej. "Materialnej" i zarazem wysublimowanej.

ROMITELLI
An Index of Metals
Donatienne Michel-Dansac sopran, Ensemble Ictus, dyr. Georges-Élie Octors
Cypres CYP 5622 (CD + DVD, 2006)
KRZYSZTOF KWIATKOWSKI

ROK L • NR 19 • 17 WRZEŚNIA 2006


ROK L • NR 19 • 17 WRZEŚNIA 2006

Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP
Szko³y muzyczne

  Wstecz  Do góry  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa