|
|
|
|
|
|
 | POLISH VIOLIN SONATAS |
| | Płyta została już zauważona, otrzymała bowiem nominację do nagrody Fryderyków w kategorii muzyki kameralnej. Zwraca uwagę interesująco zaprojektowaną okładką z wyraźnymi nawiązaniami do przełomu wieków, jakby dialogującą z Alfonsem Muchą lub wczesnym Klimtem, wykorzystującą tak popularne w secesji akanty i typowe dla niej czcionki.
W środku zaś dostajemy bardzo porządnie zagraną muzykę. Włodzimierz Promiński, współzałożyciel i prymariusz Kwartetu "Camerata" oraz profesor Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina (filia w Białymstoku) od lat zajmuje się zagadnieniami kameralistyki i od strony naukowej, i praktycznej. Słychać to w nagraniu, w którym szczególnie zadbano o podkreślenie naczelnej zasady kameralistyki, jaką jest dialogowanie. Katarzyna Makal-Żmuda, dziś skoncentro-wana przede wszystkim na dydaktyce i może przez to tak wyczulona na współ-grę instrumentów, prowadzi ze skrzypkiem swoistą rozmowę (najciekawsze są momenty w pierwszej części Sonaty Żeleńskiego).
U Żeleńskiego znajdziemy świetne dialogi, z kolei w kompozycji Noskowskiego dominuje melodyjność. Kantylenowe, liryczne tematy albo żwawe fragmenty (tarantela w trzeciej części Sonaty Noskowskiego) skrupulatnie opisane w książeczce płytowej przez Kacpra Miklaszewskiego pozwalają spojrzeć na polską kameralistykę XIX wieku przychylniejszym okiem. Bywa ona oskarżana o powielanie starych wzorców europejskiego romantyzmu, zatrzymuje jednak z niego to, co najlepsze.
Obie Sonaty powstały w latach siedemdziesiątych XIX wieku i w obu wyczuwa się ów moment przecięcia epok, stylów, estetyk. Choć z biegiem lat zaczęły być traktowane jako dowód zbytniego akademizmu ich twórców, zwolennicy romantycznej retoryki w muzyce widzieli w nich jednak ogniwo łączące pokolenie Moniuszki z dziećmi modernizmu, stawiającymi pierwsze kroki pod szyldem Spółki Wydawniczej Młodych Kompozytorów Polskich.
Dzisiejszym muzykom uznanie należy się przede wszystkim za przywołanie słabo znanych, niemal nieobecnych w repertuarze przykładów z rodzimej literatury (Sonatę Żeleńskiego wydało na płycie dotąd jedynie wydawnictwo Acte Préalable) - walor dydaktyczno-poznawczy tego nagrania jest nie do przecenienia. Szkoda tylko, że tak mało jest w tej rejestracji urozmaicenia dynamicznego. Pianistka stara się różnicować poziomy dynamiczne, niestety fortepian dudni w tle jak na szkolnej akademii, czyniąc z akompaniamentu rozlaną magmę dźwięków. Inaczej skrzypce - selektywne brzmienie i bliskość mikrofonu (słychać nawet oddechy wykonawcy) nie sprowokowały artysty do wyjścia poza narzucane kameralistom rygory. Mało dynamiki, jednostajna emocjonalność, mimo że Sonata Noskowskiego aż drży od rozszalałej uczuciowości. Artyści niby szaleją, ale bez przekonania.
Zdarzają się piękne momenty, zwłaszcza gdy temat przejmuje fortepian, skrzypce zaś delikatnie wtórują mu w górnym rejestrze. Również wtedy, gdy arsenał kameralistyki odsłania precyzyjność kody pierwszej części Sonaty Noskowskiego, granej unisono. Reszta jest bardzo gęsta, lecz nie porywa.
Nagranie to mimo wszystko udane, zważywszy odkrywczość pomysłu, wspomniane już wartości edukacyjne i porządne wykonanie. Radykalne wypowiedzi modernistów, którzy polski romantyzm w muzyce odsądzają od czci i wiary, można spokojnie schować do lamusa. Polscy kompozytorzy przyswoili sobie najlepsze wzorce europejskie, a to przecież nie powód do kompleksów.
POLISH VIOLIN SONATAS
Żeleński Sonata F-dur na fortepian i skrzypce op. 30,
Noskowski Sonata a-moll na skrzypce i fortepian
Włodzimierz Promiński skrzypce, Katarzyna Makal-Żmuda fortepian
Polskie Nagrania Muza PNCD 1403 (2012) | | | AGNIESZKA TOPOLSKA | |
|
|
|