Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  Droga ku tajemnicy

Gdyby Vingt regards sur l'Enfant-J茅sus Messiaena zarejestrowane przez Eugeniusza Knapika we wrześniu 1979 roku dla polskiej firmy Wifon ukazało się - jak zamierzano - w 1981 roku, reprezentowałoby Polskę na targach fonograficznych MIDEM w Cannes w roku następnym. Byłoby też jednym z pierwszych w historii fonografii. Stan wojenny przekreślił te plany, wkr贸tce Wifon przestał istnieć, a taśmy spoczęły na ponad trzydzieści lat w archiwach Polskiego Radia. Nagranie ukazało się na płycie dopiero w ubiegłym roku, w firmie Dux. Jest owocem nieprawdopodobnej pasji i marzeń - artysta poświęcił pracy nad dziełem z g贸rą dziesięć lat! Czy dziś ktoś zdobyłby się na to?

Eugeniusza Knapika poznałem na studiach w katowickiej PWSM. Przygotowywałem w贸wczas Dwie piesy Messiaena z radzieckiego wydania i to właśnie Knapik uświadomił mi, że gram... dwa spośr贸d Dwudzie颅stu spojrzeń na Dzieciątko Jezus. P贸źniej kilka razy słuchałem, jak wykonywał fragmenty Vingt regards, m.in. na pamiętnym recitalu dyplomowym. Można powiedzieć, że utw贸r Messiaena zbliżył nas (o Vingt regards pisałem swoją pracę dyplomową z teorii muzyki). Gdy w ubiegłym roku przygotowywano wydanie płyty, na prośbę pianisty napisałem do niej komentarz. Mam więc do tego nagrania stosunek bardzo osobisty.
O początkach swojej fascynacji muzyką Messiaena pianista opowiada w książce Krzysztofa Droby Spotkania z Eugeniuszem Knapikiem, wydanej w końcu ubiegłego roku nakładem katowickiej Akademii Muzycznej: "[...] byłem jeszcze uczniem liceum. Na 扭Warszawską Jesień钮 pojechałem z połową klasy, żeby posłuchać, co się dzieje w muzyce wsp贸łczesnej. Klawo było, podobały mi się te sztuczki awangardy. Przed koncertem Ogdona wiedziałem tylko, że będzie długi, przeszło dwugodzinny recital, i że tego chyba nie zdzierżę. Koledzy szli, to i ja poszedłem. Siedziałem na balkonie z widokiem na plecy zwalistego pianisty w jakimś wymiętym odzieniu. Potem dowiedziałem się, że na lotnisku zaginęły mu bagaże i wystąpił w tym, co miał na sobie w podr贸ży. Zaczął grać. I co słyszę? - Fis-dur! M贸j Boże, jakaś pomyłka, przecież to się nie nadaje na 扭Warszawską Jesień钮, jak można dziś jeszcze pisać w Fis‑dur! Ale słucham, dziwna muzyka, moja percepcja słabnie... I tak było do części VI, do fugi, potwornie trudnej, na granicy możliwości wykonawcy, prawie cały czas fortissimo, myślałem, że fortepian się rozpadnie. Co za fuga! I ta niesamowita ekspresja, zwłaszcza jak się patrzyło na grę tej g贸ry mięsa, jaką był Ogdon. Od tego momentu moja 扭krzywa percepcyjna钮 już tylko rosła. Nie wiem, kiedy skończył się koncert - byłem sparaliżowany, dosłownie nie mogłem wstać i wyjść. Piorunujące doznanie, oszołomienie nie puszczało przez parę następnych dni. [...] To był moment przełomu, w myśleniu o muzyce r贸wnież".
Recital Johna Ogdona odbył się 24 września 1969 roku, a w jego programie znalazło się jedno tylko dzieło, Dwadzieścia spojrzeń na Dzieciątko Jezus. Gdy Knapik został studentem kompozycji w klasie Henryka Mikołaja G贸reckiego, myśl o Vingt regards nie dawała mu spokoju. Poznawał kolejne fragmenty cyklu i wykonywał je na egzaminach i publicznych koncertach. Po występie na X Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku w 1976 roku otrzymał gł贸wne wyr贸żnienie Estrady Młodych oraz roczne stypendium u Oliviera Messiaena. Wyjazd miał nastąpić w 1978 roku, lecz nie doszedł do skutku, ponieważ Mes颅siaen odszedł wtedy na emeryturę.
Na drugim recitalu dyplomowym (4 stycznia 1977 roku w Auli katowickiej PWSM), kończącym podjęte r贸wnolegle z kompozycją studia pianistyczne (u Czesława Stańczyka), wykonał
całość monumentalnego cyklu Messiaena. Był to niezwykły wiecz贸r: przepełniona sala, na koncert przyjechał Krystian Zimerman, porywająca, natchniona gra Knapika przeplatana czytanymi przez Henrykę Januszewską autorskimi komentarzami Messiaena (na ich druk w programie nie wyraziła zgody Podstawowa Organizacja Partyjna PWSM).
Zanim doszło do nagrania, Knapik przedstawił Vingt regards słuchaczom w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Lublinie i Baranowie Sandomierskim. Zarejestrował też dla Wifonu komplet Preludi贸w Messiena, kt贸re ukazały się tylko na kasecie magnetofonowej.
Nad kompozycją Les douze regards (Dwanaście spojrzeń) Messiaen pracował w 1944 roku. Była ona pomyślana jako muzyczna ilustracja do audycji radiowej z rozważaniami Maurice'a Toeski o Bożym Narodzeniu. W ciągu sześciu miesięcy dzieło rozrosło się do dwudziestu autonomicznych kompozycji. Trwający ponad dwie godziny cykl Yvonne Loriod, uczennica, a potem żona Messiaena, wykonała 11 lub 12 września tego samego roku na koncercie w domu zaprzyjaźnionego z tw贸rcą egiptologa, Guy-Bernarda Delapierre'a.
Zdaniem Knapika "trudno w dziejach muzyki fortepianowej znaleźć kompozycję r贸wnie monumentalną. Vingt regards to summa techniki gry na klawiszach. Fascynujące zestawienie dwudziestu utwor贸w. [...] Wyobraźnia Messiaena wydaje się nieograniczona: dwadzieścia faktur, dwadzieścia typ贸w narracji, każda część ma inną barwę, dzieje się w innym czasie i tempie. Encyklopedia pianistyki i możliwości fortepianu. A dzieło skonstruowane jest tak naprawdę ze szczątk贸w, z zalążk贸w tematycznych, nie tyle temat贸w - struktur niedomkniętych, otwartych".
W nagraniu Knapika już pierwsze Spojrzenie Ojca, oparte na temacie Boga, uderza niezwykłym wyczuciem tempa - jest jak otwarcie księgi, jak wstęp do wielkiej opowieści. W grze pianisty dostrzegamy nieprawdopodobną koncentrację energii i emocji: muzyka płynie spokojnym, szerokim nurtem, jej oddech jest naturalny, artysta jakby narzuca nam swoją wolę jako jedyną możliwą. Uderzenie łaski (choc de la gr芒ce), czyli przerywający ciszę pasaż-błyskawica, otwiera Spojrzenie gwiazdy, w kt贸rym moc spotyka się z jakby naiwną czułością. Muzykę stopniowo rozświetlają barwy zestawianych, nawarstwianych i r贸żnicowanych rejestr贸w, dynamicznych odcieni...
Spojrzenie trzecie, Wymiana, to słynny przykład tak zwanego powiększenia asymetrycznego, jednej z charakterystycznych dla Messiaena konstrukcji dźwiękowych - w Vingt regards jest ich wiele i mają zwykle programowe znaczenie. Są tu też podobnie "mechanicznie" skonstruowane kanony (w dyminucjach, augmentacjach i odwr贸ceniu), a także ciągi-szeregi wartości stopniowo powiększanych i pomniejszanych, oraz ich nałożenia. Fragmenty jakby obce duchowemu przesłaniu cyklu. "[...] tym częściom, kt贸re są wybitnie spekulatywne, konceptualne, wyliczone, suche - pisze Knapik - chciałem nadać walor ekspresywny, to znaczy: żeby muzyka miała jasno określony dla słuchacza przebieg. I w tę suchą narrację tchnąć ekspresję, uczłowieczyć ekspresywnie". Pianista gra te arcytrudne fragmenty z żelazną konsekwencją, bez jakichkolwiek zachwiań rytmicznych bądź dynamicznych, jakby jedynym i ostatecznym celem był powr贸t do świata "muzyki żywej" - ku tematowi Boga, miłości, radości...
W interpretacji Knapika zachwyca każde ogniwo cyklu, a całość jawi się niby witraż złożony z odrębnych, lecz wzajemnie dopełniających się barwnych tafli. Wspaniałe jest brzmieniowe zr贸żnicowanie trzech plan贸w, przebiegających w trzech r贸żnych modi w Spojrzeniu Syna na Syna (Messiaen wiązał skale z określonymi barwami!), a potem - nakładająca się na temat Boga muzyka śpiewu ptak贸w. Jakże porażający jest - po zawiłościach "fugi" Przez Niego wszystko się stało - triumfalny powr贸t tematu Boga w kaskadach akord贸w ("w płomieniach i wrzeniu"). Wspaniała jest emanująca niehamowaną radością pieśń myśliwska w trzech wariacjach w Spojrzeniu Ducha Radości (jak łatwo w niej popaść w quasi-jazzujący styl), wyciszona, pełna wewnętrznego skupienia adoracja w Pierwszej Komunii Dziewicy, muzyka carillonu - refren w Bożym Narodzeniu (szum anielskich skrzydeł w Spojrzeniu Anioł贸w, obraz snu Dzieciątka w Pocałunku Dzieciątka Jezus... A gdyby ktoś zechciał sprawdzić "palce" pianisty - poza spojrzeniami VI, X i XX warto posłuchać pasażu, kt贸ry otwiera przed nami bramy ogrodu (Le jardin) w tymże właśnie XV spojrzeniu (tuż po 7′00″).
W przedmowie Messiaena do Vingt regards czytamy: "Bardziej niż we wszystkich moich poprzednich utworach poszukiwałem tu wielobarwnego języka (...), r贸wnocześnie mocnego i czułego". I taka jest gra Knapika. Fragmenty wykonywane "stalowymi palcami", a obok odcinki prawdziwie "wyśpiewane" na klawiszach, przy czym pianista w tych ostatnich nigdy nie popada w tanią egzaltację.
Największą wartością tej interpretacji jest scalenie w jedno nieprawdopodobnie złożonego języka muzycznego Messiaena. To przecież największa trudność w interpretacji dzieł francuskiego kompozytora! "Na początku pracy - wspomina Knapik - kiedy jeszcze cykl nie scalał mi się w jednię, często się łapałem na myśli: nie, tu to już przesadził, przecież to takie przesłodzone, banalne. Pr贸bowałem wtedy tuszować to, co trąci tanią dewocją czy kawiarnią, przez grę maksymalnie powściągliwą, z dystansem. W trakcie pracy pomyślałem: a c贸ż jest dewocyjnego w tkliwym spojrzeniu matki na syna? Gdy już nabrałem właściwej perspektywy, zobaczyłem tę muzykę w zupełnie nowych barwach i kontekstach, ukazujących moc messiaenowskiej muzyki. [...] Dwa elementy, dwie muzyki - muzyka "naiwnej" wiary i muzyka skrajnie spekulatywna, racjonalistyczna - zostają scalone geniuszem tw贸rcy. A jak się scaliły? To tajemnica geniuszu. Granie Messiaena to droga ku tej tajemnicy".
Tę płytę Messiaena-Knapika postawić można na p贸łce obok płyt z nagraniami największych pianist贸w: Polliniego, Zimermana, Benedettiego... Tylko tyle - i aż tyle.


MESSIAEN
Vingt regards sur l'Enfant-J茅sus
Eugeniusz Knapik fortepian
Dux 0848/0849 (2CD, 2011)
STANISŁAW KOSZ

ROK LVI • NR 4 • 19 LUTEGO 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 4 • 19 LUTEGO 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa