Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Muzyka wsp蟪czesna  Młodzi kompozytorzy krakowscy

Wśr贸d działających w Krakowie kompozytor贸w warto zauważyć prężną i stylistycznie niezależną grupę tw贸rc贸w młodych, liczących 30-40 lat. Są to indywidualności mocno zr贸żnicowane pod względem artystycznych zapatrywań, rozmaite są też ich obszary działalności, toteż nie spos贸b zaliczyć ich do jednej szkoły estetycznej. Sukcesy krakowskiej młodzieży kompozytorskiej na przestrzeni minionej dekady skłaniają do bardziej szczeg贸łowego spojrzenia na ich działalność.

Mateusz Bień
  Mateusz Bień  
  Mateusz Bień  
Mateusz Bień (*1968) to najstarszy kompozytor w tym gronie, co jednak w najmniejszy spos贸b nie łączy się z postawą tradycyjną bądź konwencjonalną. Wręcz przeciwnie - Bień jest tw贸rcą o otwartym umyśle i dużej wrażliwości na nowe brzmienia. W centrum jego zainteresowań znajduje się muzyka elektroakustyczna, komponuje przede wszystkim na instrumenty i media elektroniczne. Ponadto "tworzy systemy do kompozycji algorytmicznej, nieobce są mu r贸wnież działania interaktywne" (książka programowa "Warszawskiej Jesieni 2002). Jako natura raczej introwertyczna, ze skłonnością do cyzelowania szczeg贸ł贸w, Bień preferuje ekspresję subtelną, wielowarstwową, dość mocno związaną z jakością barw dźwięku. Słuchając utwor贸w kompozytora odnosiłem nieraz wrażenie, że swoją sztuką stawia on wiele pytań dotyczących rozmaitych aspekt贸w sztuki i estetyki. Choć jego kompozycje są z pozoru jednymi z licznych w muzyce wsp贸łczesnej pr贸b konfrontacji tradycyjnego brzmienia instrumentalnego z dźwiękami wytwarzanymi za pomocą urządzeń elektroakustycznych, to oryginalne i głębokie potraktowanie wykorzystywanych medi贸w dalekie jest od konwencjonalnej powierzchowności i wyraźnie zmierza w stronę filozofii sztuki. W cyklu Sinfony (sinFony) pojawia się koncepcja zestawienia syntetycznie wytworzonych czystych brzmień z nagraniami dźwięk贸w naturalnych i brzmień tradycyjnych instrument贸w akustycznych. Są one sobie przeciwstawiane, co pozwoliło uzyskać specyficzne wrażenie polifonii - swego rodzaju polifonii jakościowej. Wedle sł贸w kompozytora "jakość nie ma tu jednak znaczenia lepsze-gorsze, lecz raczej inne. Kompozytora interesuje percepcja takiego utworu. Czy jesteśmy zdolni odebrać ten collage jako kompozycję muzyczną, czy tylko jako mniej lub bardziej uporządkowany zbi贸r zjawisk słuchowych?" ("WJ" 2002). Taki stosunek tw贸rcy do swego m茅tier każe sądzić, iż Bieniowi filozoficzna postawa jest szczeg贸lnie bliska, sam kompozytor zaś - oddziałując poprzez dźwięki - prowokuje nierzadko fundamentalne pytania: czy z zestawienia dźwięk贸w "żywych" z syntetycznymi może powstać prawdziwa muzyka? Czy maszyna dehumanizuje sztukę?

Wojciech Widłak
  Wojciech Widłak  
  Wojciech Widłak  
Wojciech Widłak (*1971) to pedagog o najdłuższym stażu wśr贸d młodych kompozytor贸w pracujących w Akademii Muzycznej w Krakowie. Początek jego działalności pedagogicznej (jeszcze jako studenta trzeciego roku!) przypadł dokładnie na pierwszy rok moich studi贸w. Zaangażowanie Widłaka w tę pracę odpowiada klasycyzującemu podejściu kompozytora do kwestii organizacji materiału muzycznego we własnych utworach. Niezależnie od stylistycznego rezultatu końcowego, daje wyraz silnej potrzebie stosowania pracy motywicznej, nadawania narracji przejrzystości i uporządkowania, a także czytelnych układ贸w formalnych. Widłak wychodzi od prekompozycyjnie przygotowanych założeń i zasad traktując je bardzo poważnie - zwłaszcza wyselekcjonowane struktury interwałowe pełniące następnie funkcję punkt贸w skupienia percepcji. Estetykę kompozytora zdefiniowałbym jako nowy klasycyzm (nie mylić z neoklasycyzmem!), czego przejawem jest - obok cech wymienionych - niezbyt skomplikowana faktura, wyrazista harmonia (często zdeterminowana gł贸wnym motywem), uwypuklone motywy rytmiczne (nierzadko kojarzące się z sygnałami Morse'a), także obecność ostinata. Widłak preferuje płynne następstwo epizod贸w, rozwijanych z wyjściowej myśli motywicznej i dążących do jednego, bądź kilku wyrazistych punkt贸w szczytowych. Pozwala to osiągnąć dramatyzm, nawet bardzo silny - jak choćby we Wziemięwzięciu (2003), fresku symfonicznym, skomponowanym jako refleksja nad wierszem Ernesta Brylla. Muzyka rozpościera się tu na planie dużego łuku z monumentalną kulminacją; podstawą odcink贸w skrajnych jest przejmująca w swej prostocie melodia organ贸w solo. Utw贸r ten zyskał uznanie juror贸w Trybuny Kompozytor贸w w Paryżu w roku 2006. Widłak nie wykorzystuje zbyt nowatorskich efekt贸w, unika "czarowania" aurą brzmieniową, choć w kameralnym utworze Shortly on line stosuje wyrafinowane zabiegi kolorystyczne, w tym gwizdanie, silnie wpływające na klimat muzyki. Owe pomysły kolorystyczne nie są jednak ozdobą, upiększeniem - to ważna część koncepcji formalnej.
Na pytanie "dlaczego komponuję?" Wojciech Widłak odpowiedział: "Komponuję, bo słyszę wewnętrznie swoją muzykę i chciałbym ją, po pierwsze, usłyszeć realnie, po drugie zaś - dzielić z innymi. Czasami trudno mi zmusić się do rozpoczęcia procesu tw贸rczego, kt贸ry nie tylko wiąże się z wysiłkiem i koniecznością dłuższej koncentracji, ale też z niepewnością co do ostatecznego rezultatu tegoż wysiłku. Jest to swego rodzaju trudne spotkanie z prawdą o samym sobie. Wiem jednak, że 贸w trud zostaje tw贸rcy wynagrodzony: przychodzi czas, kiedy kompozytor w refleksji nad ukończonym właśnie utworem doznaje swoistego zadziwienia, jak z bezkształtnej materii dźwiękowej przetworzonej przez umysł i czucie powstała nowa muzyka. To dla mnie najwspanialszy moment doświadczania, odkrywania, dotknięcia piękna, rodzący pragnienie jego ponawiania przez dalszą pracę tw贸rczą. Dla tych właśnie cudownych chwil warto być kompozytorem".

Marcel Chyrzyński
  Marcel Chyrzyński  
  Marcel Chyrzyński  
R贸wieśnik Wojciecha Widłaka - Marcel Chyrzyński - to zupełnie inna osobowość tw贸rcza. Jego muzyczne zainteresowania przekraczają ramy wyznaczane przez "klasykę", dlatego kompozytor ten chętnie i w spos贸b naturalny nawiązuje do jazzu lub muzyki popularnej. Chyrzyńskiemu zależy na tym, by jego utwory sprawiały przyjemność słuchaczom - nie tylko wytrawnym melomanom, także abonamentowej publiczności. Stosując elementy gatunk贸w pozaklasycznych nie rezygnuje z wykorzystywania nowych środk贸w ekspresji, dzięki czemu niejako "oswaja" odbiorc贸w z muzyką wsp贸łczesną. Chyrzyński podchodzi r贸wnie naturalnie i dość swobodnie do zagadnienia etosu kompozytora: "nie identyfikuję się z jakimkolwiek nurtem w muzyce, gdyż nie czuję takiej potrzeby. Po prostu piszę (...). Moja muzyka zmienia się wraz ze mną. Jej ewolucja jest naturalnym, choć w pełni świadomym wynikiem mojego wewnętrznego spokoju".
Na przystępność dzieł Chrzyńskiego wpływa przede wszystkim wyrazisty i "wciągający" rytm, a także czytelna forma i duży poziom energii (Concerto 2000 na klarnet i orkiestrę). Pewne jego utwory mają cechy typowe dla estetyki minimalistycznej, nie jest to jednak minimalizm sensu stricto, lecz charakterystyczna dla Chyrzyńskiego maniera stylistyczna, wyzwalająca tkwiący w muzyce potencjał transowości (Reflection #2 na klawesyn solo). Inną, wyrazistą cechą estetyki tego tw贸rcy jest umiejętne kreowanie przy pomocy dźwięk贸w specyficznej muzycznej wypowiedzi. Słychać to zwłaszcza w bardzo udanym cyklu Quasi kwazi I-III na klarnet solo. Poszczeg贸lne utwory składające się nań to niezwykle cenne propozycje na konkursy wykonawcze muzyki kameralnej i wsp贸łczesnej, dają one bowiem mn贸stwo możliwości interpretacji i pozwalają ukazać muzykalność uczestnik贸w.
Marcel Chyrzyński to kompozytor obdarzony sporym poczuciem humoru, umiejący wydobyć komizm przez zderzenie styl贸w bądź nieoczekiwane zwroty narracji. W kameralnym In C uśmiech odbiorc贸w wywołuje przywołanie stylu klasycystycznego, ukazanego w krzywym zwierciadle. Emocjonalna strona muzyki Chyrzyńskiego, mimo jej dość dużej bezpośredniości, sprawia wrażenie pewnego dystansu, jak gdyby tw贸rca unikał nadmiernego zaangażowania uczuć i stronił od niebezpieczeństwa patosu.

Maciej Jabłoński
  Maciej Jabłoński  
  Maciej Jabłoński  
Maciej Jabłoński(*1974)to kompozytor intensywnie poszukujący, stawiający sobie wciąż nowe zadania artystyczne. Jego poszukiwania skupiają się na wypracowaniu środk贸w muzycznej wypowiedzi, kt贸re byłyby czytelne dla odbiorcy, ale nie przysłaniały indywidualności i stylistycznych preferencji autora.
Poza tym, co w języku muzycznym Jabłońskiego stale ewoluuje, łatwo zauważyć cechy niezmienne: ekspresyjność, witalizm, motorykę oraz r贸żnorodność i bezpośredniość środk贸w, nieraz prowadzącą do ironii i groteski. Kompozytor rzadko sięga po liryzm, z daleka omija sentymentalizm. Jego muzyka jest wyrazista, "szorstka", choć pełna technicznych i brzmieniowych niuans贸w - wyrafinowana instrumentacja niekiedy aż przytłacza rozmaitością pomysł贸w (V Symfonia, Somnos). Znajdują one uzasadnienie dopiero w konstrukcji formalnej, kt贸rej kształt stanowi dla Jabłońskiego wartość nadrzędną. Z jednej strony kompozytor troszczy się logikę i sp贸jność, z drugiej zaś kreuje swego rodzaju kolaż emocji - naprzeciw faktur gęstych, żywych i fluktuujących stawia faktury cienkie, przejrzyste i niemal statyczne (Fuori, V Symfonia, Barbapapa). Istotną rolę formotw贸rczą pełni także praca motywiczna - nawet gdy kompozytor nawarstwia wiele płaszczyzn brzmieniowych, wszystkie tkane są zwykle ze spokrewnionych i jednorodnych rytmicznie motyw贸w. Uporczywie powtarzane i stłoczone w heterofonicznych wiązkach tworzą one polifakturalne sieci (D茅j艜 vu, Fuori).
Spos贸b budowania narracji ma w muzyce Jabłońskiego ścisły związek z podejściem kompozytora do tw贸rczości jako platformy wyrażania istotnych treści natury filozoficznej: "Uważam, że przeznaczeniem muzyki jest metaforyczne odzwierciedlenie wewnętrznego życia człowieka oraz otaczającej go rzeczywistości. Poprzez metaforę muzyka daje świadectwo tego, co jest często niedostępne werbalnemu systemowi pojęć. Dążę do oddania przez dźwięki obrazu psychiki jednostki ludzkiej w szczeg贸lnych stanach i momentach, nie tracąc przy tym dbałości o wywołanie wzruszenia odbiorcy i obdarzenie go pięknem, a także o skłonienie go do refleksji. Staram się przy tym wykorzystywać optymalne środki warsztatowe, bez względu na to, czy są nowatorskie, czy tradycyjne. Ponieważ oddziaływanie muzyki polega w moim odczuciu na przywoływaniu skojarzeń, bardzo ważne jest dla mnie zachowanie kontekstu kulturowego. Sztuka bowiem - moim zdaniem - oddziałuje na styku tego, co og贸lnie znane i tego, co indywidualne, subiektywne. Balansowanie pomiędzy tymi sferami interesuje mnie chyba najbardziej".
Charakterystyczna dla Jabłońskiego dbałość o szczeg贸ły nie sprowadza się jedynie do potwierdzania własnych możliwości. Pod powierzchnią powołanych przezeń do życia byt贸w dźwiękowych kryje się drugie, symboliczne dno. Co istotne, ten podsk贸rny przekaz często odwołuje się do osobistych przeżyć autora - tak jakby Jabłoński muzycznym gestem dawał upust burzy uczuć, zaś zwartą formą chciał okiełznać zgiełk własnych myśli. Jakby w dźwiękach chciał nie tylko wyrazić, ale i odnaleźć siebie.

Andrzej Mądro



Zaid Jabri
  Zaid Jabri  
  Zaid Jabri  
Zaid Jabri (*1975), urodzony w Damaszku, to - paradoksalnie - kompozytor najmocniej związany z ideałami tak zwanej szkoły krakowskiej. Panoramiczne traktowanie wpływ贸w tradycji (zar贸wno zachodnioeuropejskiej, jak bliskowschodniej) i nowoczesności przejawiają się na płaszczyźnie doboru materiału muzycznego. Utwory Jabriego łączą w sobie wiele element贸w: modalność, swoiście przetworzone echa systemu dur-moll, polifonię i zarazem wsp贸łczesną brzmieniowość. Wyrazistość muzyki osiąga kompozytor stosując czytelne gesty, widoczne przede wszystkim w motywach melodycznych, otoczonych specyficzną tkanką harmoniczno-kolorystyczną. Będąc wychowankiem Zbigniewa Bujarskiego, Jabri nawiązuje do myślenia polifonicznego i formalnego właściwego Profesorowi. Narracja układa się płynnie i wielowarstwowo, zaś liczne wątki poboczne nie zacierają og贸lnego wrażenia ciągłości i koherencji. Cechy te przejawiają m.in. Kwartet smyczkowy, Muzyka kameralna na orkiestrę smyczkową, także skomponowana na ten sam skład Pieśń bez sł贸w. Natomiast naładowany energią Glyptos na flet i perkusję, to utw贸r wyłamujący się z nakreślonej powyżej charakterystyki: konsekwentna atonalność oraz świeże brzmienia perkusyjne w połączeniu z całkiem tradycyjnym (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) wykorzystaniem rytmu dają intrygujący efekt w postaci muzyki zajmującej i pozbawionej narracyjnych przestoj贸w i dłużyzn. Jest to zarazem najbardziej "zachodnie" dzieło Jabriego, wskazujące na zainteresowanie kompozytora osiągnięciami europejskiej awangardy powojennej.
Zapytany o to, czym jest dla niego komponowanie, Zaid Jabri odpowiedział: "Bardzo poważnie traktuję to, co robię, każdy utw贸r jest świadectwem pewnego stanu umysłowego i emocjonalnego kompozytora, uważam, że muzyka jest sztuką dźwięku, że brzmienie jest bardzo ważne. Stosuję rozmaite techniki kompozytorskie - od renesansowych, przez barokowe do najnowszych; moim zdaniem kompozytor nie może dziś ograniczyć się do technik stosowanych aktualnie. Wykorzystuję je, dop贸ki służą muzyce, w taki spos贸b, by nie stały się dla niej szkodliwe. Nie wstydzę się własnych emocji, ponieważ emocje są cechą ludzką. Związek z tradycją - w moim przypadku ostrożny - jest mi potrzebny; uważam, że nasz umysł jest wolny, ale musi mieć pewien punkt wyjścia, na kt贸rym może budować swoją fantazję. Zawsze w mojej pracy biorę pod uwagę zar贸wno wykonawcę, jak odbiorcę - m贸j szacunek dla nich r贸wna się bowiem ich szacunkowi wobec mnie".

Wojciech Ziemowit Zych
  Wojciech Ziemowit Zych, Fot. Marta Filipczyk  
  Wojciech Ziemowit Zych, Fot. Marta Filipczyk  
Wojciech Zych (*1976) mimo młodego wieku bardzo wyraźnie zaznaczył swą obecność we wsp贸łczesnej muzyce polskiej. Zych jest kompozytorem planującym i systematycznym. Jego utwory są znakomicie skomponowane formalnie, a przy tym pełne wyrafinowanych pomysł贸w, niezwykłe i wciągające. W pracy nad muzyką kieruje się wykorzystaniem do granic możliwości potencjału materiału muzycznego. Jest to - jak m贸wi kompozytor - "głęboki odwiert na małej przestrzeni". Muzyka Zycha naznaczona jest bardzo silne myśleniem wariacyjnym, narracja powstaje na podstawie coraz to nowych ujęć myśli wyjściowej (I Symfonia, R贸żnia). Usystematyzowanie i stosowanie nowych, frapujących środk贸w warsztatowych idzie w parze z wielką bezpośredniością emocjonalną, niekiedy graniczącą z histerią (II Symfonia). Ale to histeria stłumiona, chociaż "erupcje" ekspresji, zachodzące wewnątrz "wrzącego" umysłu wypływają czasem na wierzch (Solilokwia I i II, Hommage 艜 Tadeusz Kantor, R贸żnia). Zych posiada wyjątkową umiejętność budowania dźwiękami studium psychologicznego, co sprawia, że wrażliwego słuchacza ogarnia przejmująca niepewność - czyj to obraz, czego to karykatura?
Elementem wydatnie podkreślającym poziom napięcia jest harmonia; w każdym utworze Zych posługuje się odmienną strukturą wyjściowych struktur harmonicznych, zbudowanych często na bazie sekund, tryton贸w i septym. Istotną cechą jego muzyki jest bogata i niebanalna faktura oraz świetna instrumentacja, wykorzystująca ekstremalne rejestry instrument贸w jako integralny element formotw贸rczy (I Symfonia,kwartet smyczkowy Retoryka niedo-.../Niedo-...retoryka"). Nerwowej narracji (uzyskanej przez mocne kontrasty i zaskakujące zmiany nastroju) towarzyszą bezustanne i częste zmiany barw brzmienia; napięcie jest podkreślane zmienną dynamiką, częstymi, gwałtownymi sforzatami, crescendami, akcentami... Kiedy jednak następuje wycofanie napięcia, zapanowuje dotkliwa pustka, chł贸d, pejzaż "myśli zamarzłych" (Solilokwia, Koncert na klarnet basowy i orkiestrę). Wszystko to silnie wyostrza stronę wyrazową tej muzyki, będącej w moim odczuciu żywym świadectwem kondycji wsp贸łczesnego człowieka.
Zych traktuje swoją artystyczną działalność bardzo poważnie: "Pisanie muzyki jest dla mnie wyrazem tego czegoś, co we mnie - jak wierzę - autentyczne, wyrazem tej lepszej cząstki mnie. Dlatego nie traktuję bycia kompozytorem jako działalności usługowo-handlowej, ponieważ taka postawa może zepsuć gust kompozytora. Komponowanie jest drogą przez życie, jaką wybrałem, p贸jściem za każdym razem za impulsem wewnętrznego imperatywu. Moim celem jest napisanie arcydzieła, ale rozumiem, że cel ten jest iluzoryczny, a kryteria tego, czym jest arcydzieło - zmienne i chwiejne. Być może nigdy mi się to nie uda. Mimo to, wierzę, że pisanie muzyki może zmienić mnie samego na kogoś być może lepszego. Staram się cały czas doskonalić to, co już potrafię w sensie warsztatowym, a więc staram się wciąż uczyć czegoś nowego."

Michał Pawełek
  Michał Pawełek  
  Michał Pawełek  
Michał Pawełek (*1978), absolwent klasy prof. Marka Stachowskiego, to stosunkowo mało znany tw贸rca, o szerokich zainteresowaniach i wykorzystujący najrozmaitsze media. Spos贸b łączenia przezeń konwencjonalnego instrumentarium ze środkami elektroakustycznymi zdradza tw贸rcę skłonnego do nonkonformizmu i wystrzegającego się stereotypowych działań. Pawełek odznacza się przy tym subtelnym poczuciem humoru, kt贸re nie tyle owocuje rozbawieniem, ile wnosi specyficzne "przymrużenie oka", drugie dno, alternatywną możliwość interpretacji. Taka sytuację mamy w ironicznym utworze Napoleon na pustkowiu na zesp贸ł kameralny. Zaczerpnięty z malarstwa Maxa Ernsta tytuł stał się dla Pawełka pretekstem do stworzenia zaskakującej w przebiegu, zmiennej i zr贸żnicowanej narracji. W Ephrei na zesp贸ł instrumentalny i media elektroniczne wsp贸łistnieją elementy o całkiem odmiennych idiomach: obok wyrazistych gest贸w i niebanalnych efekt贸w brzmieniowych pojawiają się bardzo proste piony harmoniczne, rodem z systemu dur-moll (okresu rozkwitu w XVIII wieku). Utw贸r ten jest r贸wnież pełen zagadkowych i niespodziewanych zwrot贸w muzycznej akcji, co pozwala stwierdzenić, że podobne zabiegi dramaturgiczne zgodne są z osobowością Michała Pawełka - kompozytora.

Emil Bernard Wojtacki
  Emil Bernard Wojtacki  
  Emil Bernard Wojtacki  
"Dźwięki. Niskie, pulsujące. Tu już prawie nikt nie mieszka. Rytmiczne dudnienie. Właściwie nie da się go wytłumić.
Te rytmy są bardzo ważne. Czy to obrzęd - taki, jak dawne obrzędy religijne? Nie, chyba nie. Chyba nie dość poważnie się traktuje tę zabawę. Co innego nowa droga czy inna katedra, autostrada. Wiara, że jej wybudowanie zmieni ten kawałek świata na wygodniejszy, wielu ma wyznawc贸w. Dźwięk niski, dość jednostajny. Trudno go wytłumić.
Warto dodać kilka dźwięk贸w - zupełnie innych".
Emil Bernard Wojtacki (*1981) jest obecnie doktorantem prof. J贸zefa Rychlika. Duża erudycja oraz szerokie zainteresowania nie pozostają bez wpływu na styl muzyki Wojtackiego, kt贸ry - w zestawieniu z omawianymi tu kompozytorami - odznacza się największym zr贸żnicowaniem. Nie oznacza to bynajmniej eklektyzmu: kompozytor traktuje każdy kolejny utw贸r jako osobne zjawisko, wymagające zbudowania niejako "od zera" palety środk贸w warsztatowych. Niekiedy organizuje materiał dźwiękowy od podstaw - w klawesynowym Sonettino wysokości zostały nastrojone w oryginalny spos贸b, przełamując dominację systemu r贸wnomiernie temperowanego. Utwory Wojtackiego cechuje często wielowarstwowość i wewnętrzna złożoność (Koncert wiolonczelowy), a także wyrafinowana brzmieniowość (Liwień nad Jerszałaim, Symfonia); szczeg贸lne znaczenie ma związek muzyki ze słowem. Kompozytor dąży do głębokiego wyzyskania potencjału semantycznego i "przełożenia" go na płaszczyznę muzyczną. Sięga po teksty w obcych językach - m.in. rosyjskie, niemieckie, łacińskie, odwołuje się także do historycznego tła muzyki (ch贸ralne De caritate do sł贸w Hildegardy z Bingen).
Otwarty umysł skłania Wojtackiego nie tylko ku rozwojowi kompozytorskiego m茅tier, wiele czasu poświęca on także zagadnieniom naukowym. Jego zainteresowania skupiają się na estetyce (problematyka ontologii dzieła, samodzielności wykonania jako przedmiotu estetycznego; spos贸b funkcjonowania tekstu w muzyce wokalno-instrumentalnej), interesuje się r贸wnież problematyką organizacji materiału dźwiękowego na najniższym, elementarnym poziomie (wsp贸łczesna kontrapunktyka). W swych działaniach artystycznych pr贸buje eksplorować ciszę. Obecnie pracuje nad pieśnią do jednego z fragment贸w Consolationis philosophiae Boecjusza.

Karol Nepelski
  Karol Nepelski  
  Karol Nepelski  
Karol Nepelski (*1982) studiował u profesor贸w Marka Stachowskiego oraz Zbigniewa Bujarskiego, bardzo istotnym elementem jego muzycznego światopoglądu są jednakże zainteresowania gatunkami scenicznymi, rozbudzone przed studiami. Mając długoletnie doświadczenia w tej dziedzinie, Nepelski zdołał wypracować interesujące i świeże koncepcje nowoczesnego wykorzystania środk贸w wokalnych (opera Solaris). Dużą uwagę przywiązuje kompozytor do szaty brzmieniowej, dążąc do wykreowania jedynego w swoim rodzaju świata barw dźwiękowych, co skłoniło go do stosowania m.in. własnoręcznie budowanych instrument贸w o metalicznym brzmieniu. Estetyka Nepelskiego ma ścisły związek z szeroko rozumianą antropologią, czego przejawem jest zainteresowanie odmiennymi - r贸wnież prymitywnymi - kulturami, własnościami ludzkiej psychiki (Żywioły) lub zagadnieniem neuroestetyki (Neurosymfonia). Jego muzyce często towarzyszą projekcje i elementy parateatralne (Non-harmonic); dbałość o wizualną stronę muzyki czyni z utwor贸w Nepelskiego propozycje bardzo atrakcyjne w odbiorze i wykraczające poza koncertową konwencję. Dość często mają one misteryjny, obrzędowy charakter (Żywioły, Feu 茅ternel).
Z muzyki tego młodego kompozytora wyłania się sylwetka tw贸rcy niezwykle mocno zainteresowanego poszukiwaniem nowych sposob贸w ekspresji, zarazem głęboko zakorzenionego w otaczającym go świecie. Obdarzony wielką ciekawością, Nepelski nie unika stawiania niewygodnych pytań i prowokowania dyskusji z tradycją, kt贸rej bynajmniej nie neguje i nie ignoruje. Zakorzenienie ma dla kompozytora znaczenie bardzo istotne, jest to jednak poczucie dużo głębsze niż związek z muzyczną spuścizną sztuki europejskiej doby nowożytnej. Korzenie w rozumieniu Nepelskiego winny sięgać do dalekiej przeszłości, do początk贸w kształtowania się kultury.

***
Opisane wyżej osobowości nie tworzą żadnej szkoły, ani też nie wpisują się w aktualne nurty estetyczne. Choć się jednak między sobą r贸żnią, można zauważyć wsp贸lny mianownik, celnie określony przez Reginę Chłopicką jako dążenie do usystematyzowania i pewien rys klasycyzujący. Owo zamiłowanie do porządku przejawia się w bardzo rozmaity spos贸b i nie stanowi przy tym dla większości z nich przeszkody w sięganiu po nowoczesne środki techniczne i wyrazowe. Spora polaryzacja artystycznych zainteresowań oraz postaw estetycznych młodych kompozytor贸w jest zjawiskiem bardzo cennym, stymuluje bowiem - przez tw贸rczy ferment - nieustanny rozw贸j. A ponieważ wspomniane postacie zajmują się r贸wnież pracą pedagogiczną w ramach Katedry Kompozycji Akademii Muzycznej w Krakowie, razem wsp贸łtworzą artystyczny wizerunek Katedry, jej wszechstronność i r贸żnorodność. Pozwala to zbudować zr贸żnicowaną i w miarę wszechstronną bazę edukacyjną, na czym z pewnością korzystać będą studenci.
Tw贸rcy tu przedstawieni to spora część młodej generacji kompozytorskiej związanej z ośrodkiem krakowskim. Dla dopełnienia obrazu tego pokolenia należy wspomnieć o niedawnych absolwentach bądź studentach, kt贸rzy już zdążyli dać się poznać jako obiecujące i aktywne indywidualności - są wśr贸d nich Katarzyna Szwed, Jakub Ciupiński, Jakub Polaczyk, Paulina Załubska, Jarosław Płonka i Michał Jakub Papara. Jestem przekonany, że większość tych nazwisk, o ile nie wszystkie, zyska w przeciągu najbliższych lat zasłużoną renomę.

Maciej Jabłoński
MACIEJ JABŁOŃSKI, ANDRZEJ MĄDRO

ROK LV • NR 13 • 26 CZERWCA 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 13 • 26 CZERWCA 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa