Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Rebelia w Filharmonii Podlaskiej

Sława i chwała

To był kolejny konflikt w polskich filharmoniach, po poprzednich w Częstochowskiej, Krakowskiej, Ł贸dzkiej, ostatnio w Olsztyńskiej (Warmińsko-Mazurskiej). Najbardziej przypomina sprawę Tadeusza Wojciechowskiego w Filharmonii Ł贸dzkiej. Tam też zarzucano dyrektorowi wyg贸rowane wymagania wobec muzyk贸w, organizowanie indywidualnych przesłuchań itp. Podobnie jak tam, białostocki konflikt także wylał się poza gmach instytucji. Jednakże w wypadku Białegostoku sprawy mają się odmiennie.
Kiedy 15 stycznia 1997 Marcin Nałęcz-Niesiołowski objął w wyniku wygranego konkursu dyrekcję Filharmonii Białostockiej, stał się najmłodszym szefem tego typu instytucji w Polsce. Zaledwie p贸ł roku wcześniej uzyskał dyplom dyrygencki warszawskiej Akademii Muzycznej w klasie Bogusława Madeya, u kt贸rego w roku 1969 dyrygenturę ukończył Jerzy Maksymiuk - dziś Honorowy Obywatel Białegostoku (2001) i Honorowy Dyrektor Artystyczny Opery i Filharmonii Podlaskiej (2004).
Już pierwsze lata dyrektury Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego potwierdziły trafność konkursowego rozstrzygnięcia. Młodemu dyrektorowi nie przeszkadzał brak doświadczenia. Umiejętnie, konsekwentnie i nad podziw dojrzale wytyczał kolejne cele i je realizował. Kontynuował i rozwijał to, co zastał i uznał za dobre, przede wszystkim dalsze budowanie poziomu wykonawczego orkiestry i rozszerzanie jej repertuaru, działalność umuzykalniającą - wychowywanie przyszłych pokoleń meloman贸w. Zadziwił także świeżym spojrzeniem na swoją instytucję: to co Białostoczanom wydawało się dotąd dobre, on uznał za niewystarczające. Mam tu na myśli salę koncertową. Zupełnie ją przebudował uzyskując wspaniałe warunki akustyczne i większy komfort odbioru muzyki. Akustyka zmodernizowanej sali Filharmonii zyskała tak dobre parametry, że w połączeniu z osiągnięciem wysokiego poziomu orkiestry można było nagrać tu wiele płyt. Od przyjścia Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego do Białegostoku oba zespoły OiFP (orkiestra i ch贸r) wydały 18 album贸w CD; do chwili objęcia przez niego dyrekcji - ani jednego. Nie były to byle jakie nagrania. Uzyskały prestiżowe, dotychczas pozostające jedynie w sferze marzeń, wyr贸żnienia: album firmy DUX "Tansman-Works for Orchestra" - otrzymał nagrodę prestiżowego hiszpańskiego magazynu muzycznego "CD COMPACT" (listopad 2007), płyta z dziełami Zygmunta Stojowskiego (r贸wnież wydana przez DUX) została uznana przez brytyjski miesięcznik "Gramophone" za najlepszy na świecie album lutego 2009 roku w kategorii "muzyka orkiestrowa". W rankingu "Gramophone" w ciągu poprzednich trzech lat zauważone zostały jedynie trzy polskie płyty: dwie nagrane przez Filharmonię Narodową z Antonim Witem i jedna przez Polish Chamber Orchestra z Nigelem Kennedy'ym i Jackiem Kaspszykiem. Płytę "Tykocin" nagraną przez Randy Breckera i Włodek Pawlik Trio z udziałem Orkiestry Filharmonii Podlaskiej pod dyrekcją Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego "Rzeczpospolita" nazwała "jazzową płytą roku 2008".
Białostocki dyrygent koncertuje i nagrywa r贸wnież z innymi orkiestrami (m.in. NOSPR-em, Polską Orkiestrą Radiową, Sinfonią Varsovią), jego nazwisko pojawia się coraz częściej w programach Polskiego Radia i TVP. Ma koncerty z orkiestrami zagranicznymi (USA, Rosja, Meksyk, Maroko, Hiszpania, Belgia).
Ch贸r założony z myślą o przyszłej operze, pracujący pod kierownictwem znakomitej ch贸rmistrzyni Violetty Bieleckiej, w kr贸tkim czasie osiąga tak wysoki poziom, że jest zapraszany na prestiżowe festiwale ("Warszawska Jesień", "Wratislavia Cantans", Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena) i koncerty. Kilkakrotnie nominowany, dwukrotnie otrzymuje statuetkę Fryderyka (2008, 2009). Ch贸r i Orkiestra Opery i Filharmonii Podlaskiej z Marcinem Nałęcz-Niesiołowskim i Violettą Bielecką zapewniają całość oprawy muzycznej podczas gali wręczenia nagr贸d Fryderyk 2009, transmitowanej przez TVP Kultura. Albumy OiFP z dziełami Tansmana, Stojowskiego, Karłowicza i Bacewicz, a także koncerty zagraniczne z utworami tych i innych polskich kompozytor贸w (m.in. kraje nadbałtyckie, skandynawskie, Bruksela, Petersburg, Londyn) przyczyniają się do propagowania polskiej kultury w świecie, podobnie jak wprowadzenie stałych transmisji internetowych).
Praca dyrektora z Filharmonią spotkała się z wysoką oceną władz centralnych i miejscowych: w 2001 roku otrzymał prestiżowa nagrodę Ministra Kultury "Ad Astra", trzy lata p贸źniej - Srebrny Krzyż Zasługi, a w roku 2006 - Srebrny Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Po dw贸ch latach pracy w Białymstoku został laureatem świeżo ustanowionej Kulturalnej Nagrody Marszałka Wojew贸dztwa Podlaskiego (w贸wczas Sławomira Zgrzywy), w dobrym towarzystwie prof. Andrzeja Strumiłły. Z najwyższym uznaniem o efektach pracy dyrygenta-dyrektora i zespoł贸w Filharmonii Podlaskiej wyrażali się krytycy. Krzysztof Penderecki w roku 2005 o pracy Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego powiedział: "zapisał on trwale to miasto w historii muzyki i chwała mu za to". Tak, nikt inny nie uczynił tak wiele w tak kr贸tkim czasie dla tej instytucji i dla kultury Podlasia. Dla samych muzyk贸w także; wystarał się dla nich o gaże należące do najwyższych w kraju. Mimo ograniczonych dotacji, dzięki pozyskaniu szerokiego kręgu sponsor贸w Opera i Filharmonia Podlaska prosperuje znakomicie.
Orkiestrę Symfoniczną w Białymstoku znam od jej początk贸w w 1954 roku, w tym wszystkich jej kolejnych szef贸w i dyrygent贸w. Wiem, co zrobili dla jej rozwoju - od amatorskiego zespołu aż do w pełni profesjonalnej instytucji, określanej dzisiaj jako jedna z najlepszych w kraju. Zawsze jest najtrudniej dochodzić do doskonałości. Ten właśnie etap w rozwoju Filharmonii Podlaskiej przejął po swoich poprzednikach Marcin Nałęcz-Niesiołowski. I był tej doskonałości bliski.
Bezprecedensowym osiągnięciem młodego dyrektora jest dobiegająca końca budowa Opery i Filharmonii Podlaskiej - Europejskiego Centrum Kultury. To jego pomysł, jego starania, jego dzieło - może największe.
Minister Kultury Waldemar Dąbrowski po podpisaniu poro颅zumienia o wsp贸łfinansowaniu Oper i Filharmonii Podlaskiej w roku 2005 powiedział:
Mam poczucie ogromnej satysfakcji, że mogłem przyczynić się do tego, że w Waszym mieście - stolicy regionu - powstaje nowa ważna instytucja artystyczna. Ale tak naprawdę rodzi się fakt kultu颅rowy i społeczny, kt贸ry ma wszystkie cechy miastotw贸rcze; Białystok z tą instytucją będzie lepszym, ważniejszym miastem. To nie tylko dach, pod kt贸rym pojawią się artyści ze wszystkimi swoimi natchnieniami, pragnieniami i talentami, ale także miejsce, kt贸re bę颅dzie promieniować milionem dobrych energii na Was wszystkich. Będziecie z tego dumni i będziecie szczęśliwi, że ten rodzaj waloru architektonicznego pojawi się w pejzażu Białegostoku. Wasze dzieci i dzieci Waszych dzieci po latach nie będą sobie wyobrażać Białegostoku bez tej instytucji tak, jak Nowojorczycy nie potrafiliby wy颅obrazić sobie Nowego Jorku bez Metropolitan Opera, Londyńczycy - Londynu bez Covent Garden. Jestem o tym najgłębiej przekonany.
Opera to korona kultury, to synteza wszystkich talent贸w i specjalno颅ści artystycznych. To zawsze miejsce, w kt贸rym geniusz toczy sp贸r z geniuszem o kształt ideału, o sprawy najważniejsze, o to wszystko, co jest sensem ludzkiego życia i naszych wsp贸lnych pragnień. Fun颅dujecie sobie taki Dom.
Życzę Wam wszelkiej pomyślności! Jako minister kultury żegnam się z Wami, bo nie sądzę, żebym m贸gł się tutaj pojawić w horyzoncie swojej zamykającej się już kadencji. Zostawiam Was w sercu i wierzę, że nieraz jeszcze pojawię się w Operze Podlaskiej.
Podczas uroczystości wmurowywania kamienia węgielnego Arcybiskup Archidiecezji Białostockiej Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup dr Wojciech Ziembapowiedział m.in.:
Przede wszystkim składam miastu i organizatorom wielkie gratulacje za podjęcie tej inicjatywy. Władze samorządowe i miejskie zachęcam, aby zanotowały nazwisko dyrektora i inicjatora budowy Opery i Filharmonii Podlaskiej Pana Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego, bo na pewno po ukończeniu tej inwestycji otrzyma i powinien otrzymać bardzo wysokie miejsce w hierarchii tych wszystkich, kt贸rzy są zasłużeni dla tego miasta i dla tego regionu. Panu Dyrektorowi inicjatywy gratuluję i życzę, aby doprowadził ją do szczęśliwego końca.
Z myślą o nowej instytucji i jej przyszłości stworzył Policealne Studium Wokalno-Aktorskie im. Czesława Niemena w Białymstoku; zaplanował i zrealizował wiele wykonań oper w wersji koncertowej (m.in. Aida, Carmen, Eugeniusz Oniegin, Nap贸j miłosny, Straszny dw贸r, Tosca, Traviata, Wolny strzelec). Z tą też myślą skutecznie zabiegał cały czas o nowe instrumentarium i odnawianie (odmładzanie) zespołu orkiestrowego. To konsekwentne dążenie do doskonałości stało się jego id茅e fixe, a jednocześnie praprzyczyną jego kłopot贸w w białostockim środowisku.


Trąd
w pałacu sprawiedliwości

"Zawsze cię podziwiałem. W gruncie rzeczy
właśnie dlatego tak bardzo cię znienawidziłem."


Marcin Nałęcz-Niesiołowski jest osobą niezwykle prostolinijną i bezkompromisową. Dążąc do celu nie bierze pod uwagą ewentualnych "ubocznych" skutk贸w własnych decyzji. W małomiasteczkowej mentalności r贸żnych miejscowych prominent贸w nie mogło pomieścić się zwolnienie gł贸wnej księgowej Filharmonii, żony rektora jednej z miejscowych wyższych uczelni. Obrażona pani znalazła zatrudnienie w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie m. in. zaczęła nadzorować działalność... Opery i Filharmonii Podlaskiej. Dziwnym trafem zaraz potem zaczęły nękać dyrektora zmasowane kontrole z tego właśnie Urzędu, kt贸re zresztą nie wykryły żadnych realnych nieprawidłowości. W sukurs im przyszły publikacje prasowe szkalujące dobre imię dyrektora, zarzucające mu a to wysokie zarobki, a to rzekomo nieczyste interesy działającego przy Filharmonii Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Działalności Muzycznej, to znowu upubliczniając niską ocenę działalności dyrektora formułowaną przez Urząd Marszałkowski.
Do tej złej oceny przyczynił się znamienny incydent; dyrektor przeciwstawił się absurdalnej i bezprecedensowej pr贸bie ingerencji Jana Syczewskiego, prezesa Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego i członka Zarządu Wojew贸dztwa Podlaskiego w suwerenność swoich decyzji artystycznych. Prezes Syczewski przekazał mailem dyrektorowi Opery i Filharmonii swoją decyzję o włączeniu do programu uroczystego (ale abonamentowego) koncertu - z IX Symfonią Beethovena - występu dw贸ch zespoł贸w uprawiających folklor białoruski; miało to się wiązać z działalnością sekretarza BTSK, uhonorowaną tego wieczoru wraz z dwoma innymi laureatami doroczną nagrodą Marszałka Wojew贸dztwa. Pr贸by wytłumaczenia panu Syczewskiemu, że zestawienie zespoł贸w ludowych z IX Symfonią Beethovena nie ma sensu i kł贸ci się z dobrym smakiem, nieprzyniosły rezultatu. Zrozpaczony dyrektor, odpowiedzialny przecież za poziom koncert贸w, oddał się do dyspozycji Zarządu Wojew贸dztwa, odwołał pr贸bę generalną, słusznie decydując, że albo proponujemy słuchaczom Filharmonii sztukę wysoką, albo folklor mniejszości białoruskiej, ale nigdy obok siebie.
W następnej odsłonie ataku na Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego lokalna prasa rozpoczyna szeroko zakrojoną kampanię kwestionującą potrzebę budowy w Białymstoku opery.
Dalej było już tylko gorzej. Część muzyk贸w orkiestry, nie chciała przystać na nowe, bardziej precyzyjne zapisy w regulaminu premiowania. Najog贸lniej m贸wiąc dyrektor chciał zerwać z dotychczasowa praktyką premiowania za to, że muzyk w og贸le wykonuje pracę, chciał powiązać premię z j a k o ś c i ą tej pracy. Sp贸r ten się z czasem zaostrzał i doprowadził do wyrażenia wotum nieufności wobec szefa przez dużą część muzyk贸w. Marszałek zwlekał do ostatniej chwili z przedłużeniemumowy o pracę dyrektorowi, uniemożliwiając muplanowanie następnych sezon贸w. W punkcie kulminacyjnym tego sporu wypowiedziała się publiczność manifestując swe poparcie dla poczynań dyrektora przez standing ovation przed rozpoczęciem koncertu na jego wejście na estradę.
Dyrektor nie zamierzał łagodzić sytuacji, iść na kompromis, uważając że w sztuce nie ma nań miejsca, nie ma zgody na jakieś układy, na zdradę ideał贸w. W procesie kształtowania najwłaściwszego składu zespołu orkiestrowego popełnia kolejny "błąd": nie przedłuża pr贸bnego kontraktu c贸rce dziekana miejscowej uczelni muzycznej, grającego zresztą też w orkiestrze (obok swego syna), a co więcej nie zgadza się na wyg贸rowane żądanie płacowe zięcia tegoż dziekana. Tego było już za wiele. Analogiczne sprawy zatrudnieniowe z trzema muzykami doprowadziły do wybuchu niezadowolenia umiejętnie zresztą podsycanego i rozszerzanego w całym środowisku. Szczytem braku kultury były liczne posty na forach szkalujące i uwłaczające godności dyrektora, deprecjonujące jego ewidentne zasługi.


Dżuma

"Jestem w ciemności i pr贸buję widzieć jasno"
"...najlepsi odchodzą. Takie jest życie"

A tak na dyrektora Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego przybrał znowu na sile na przełomie marca i kwietnia bieżącego roku. Postrzegam to jako świadomie rozszerzaną zarazę już nie niechęci czy braku akceptacji, lecz dżumę nienawiści. Orkiestra rozesłała pisma do wszystkich polskich orkiestr, założyła stronę internetową, publikując na niej spływające listy poparcia dla jej stanowiska. Oficjalnie też oświadczyła, że nie będzie w og贸le grała z dyrektorem - ani pr贸b, ani koncert贸w. Jak powiedziała, tak też zrobiła. 4 marca abonamentowy koncert w zastępstwie dyrektora poprowadził Przemysław Fiugajski. Na koncercie tym, wychodzącą orkiestrę powitała hałaśliwa owacja zorganizowanej młodzieży z sąsiadującej z Filharmonią szkoły muzycznej. Oburzona abonamentowa publiczność opuściła w przerwie Filharmonię. Zaraza rozszerza się na szkołę muzyczną, gdzie została wyłożona lista sprzeciwu wobec dyrektora Filharmonii, kt贸rą podpisują także nauczyciele przedmiot贸w og贸lnokształcących, nigdy nie chodzący na koncerty. To gest dyrekcji Zespołu Szk贸ł Muzycznych, bez jej aprobaty taka akcja nie mogłaby się odbyć. Orkiestra angażuje do rozgrywanego spektaklu przeciw dyrektorowi Kevina Kennera powiązanego z miejscową uczelnią muzyczną. Publikuje on w lokalnej prasie artykuł niby bezstronny, lecz jednoznacznie skierowany przeciw dyrektorowi. Założycielka i kierownik Ch贸ru Opery i Filharmonii Podlaskiej, prof. Violetta Bielecka składa rezygnację na znak protestu przeciw rozpoczętej przez Marszałka procedurze odwołania dyrektora ze stanowiska.
Część muzyk贸w organizuje pikiety pod oknem gabinetu dyrektora. Na transparentach hasło: "Chcemy artysty, nie terrorysty", choć to raczej ich można posądzić o stosowanie terroru psychicznego i ostracyzmu wobec tych, kt贸rzy są innego zdania (nazywają ich eufemistycznie "przydupasami" dyrektora). Podczas następnej pikiety część muzyk贸w gra pod oknami gabinetu dyrektora "Czas się pożegnać". Kiedy dyrektor wychodzi jednak na pr贸bę zaplanowanego koncertu, grę podejmuje tylko kilka os贸b. Ci co nie grali otrzymują naganę. Przychodzi r贸wnież na następną pr贸bę - stoją naprzeciw siebie w milczeniu przez ok. p贸łtorej godziny. Filmik z pr贸by trafia do Internetu.
Apogeum konfliktu następuje na początku kwietnia. Zaplanowane dwa uroczyste koncerty, pierwszy (2 kwietnia) dla uczczenia rocznicy śmierci Jana Pawła II, drugi (10 kwietnia) poświęcony pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej musiały mieć zmieniony program i wykonawc贸w, ponieważ orkiestra konsekwentnie odmawiała wsp贸łpracy ze swoim dyrektorem. Zamiast Requiem Romana Maciejewskiego wykonano program ch贸ralny a cappella: osiem utwor贸w sakralnych Krzysztofa Pendereckiego (Polski Ch贸r Kameralny Schola Cantorum Gedanensis Jana Łukaszewskiego) oraz Pieśni Maryjne op. 54 i Totus Tuus Henryka Mikołaja G贸reckiego (Ch贸r Opery i Filharmonii Podlaskiej Violetty Bieleckiej). Z dzieła Maciejewskiego ostało się jedynie Kyrie, wykonane z dwoma fortepianami w miejsce orkiestry. Publiczność ponownie zamanifestowała swoje stanowisko w sprawie białostockiej rebelii witając powstaniem i długotrwałą owacją wchodzącego na widownię dyrektora.
Marszałek Jarosław Dworzański zobowiązuje się wreszcie, że do 10 kwietnia rozwiąże sp贸r (odwoła dyrektora). Ale w międzyczasie prokuratora olsztyńska stawia mu zarzuty i marszałek sam może stracić posadę. W poniedziałek 4 kwietnia w rezultacie głosowania sejmik wojew贸dzki pozostawia go jednak na stanowisku. Obecna na sali obrad grupa dęta blaszana Filharmonii dmie triumfalną fanfarę. "Gazeta Wyborcza" następnego dnia kwituje to śr贸dtytułem: "Marszałek zostaje, dyrektor odchodzi", a dalej: "Po zakończeniu sesji marszałek obwieścił, że zarząd wojew贸dztwa w środę zajmie się sprawą odwołania dyrektora Opery i Filharmonii Podlaskiej. - Mamy już komplet dokument贸w w tej sprawie. R贸wnież opinię ministra kultury, kt贸ry pozostawia nam wolną rękę - poinformował marszałek..."
6 kwietnia nieodwołany marszałek Jarosław Dworzański (ściślej: Zarząd Wojew贸dztwa), odwołuje ze stanowiska dyrektora Opery i Filharmonii Podlaskiej Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego zwalniając go jednocześnie z obowiązku świadczenia pracy. Na stanowisko p.o. dyrektora OiFP powołuje Grzegorza Puchalskiego, klarnecistę orkiestry i zastępcę dyrektora Zespołu Szk贸ł Muzycznych.
W następnym z zaplanowanych koncert贸w (10 kwietnia) zamiast zbuntowanej orkiestry OiFP wystąpiła Sinfonia Iuventus pod dyrekcją Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego oraz cztery ch贸ry - Opery i Filharmonii Podlaskiej, Uniwersytetu Medycznego, Katedralny "Carmen" i Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Białymstoku. Kości贸ł św. Kazimierza, gdzie odbywa się koncert, jest szczelnie wypełniony publicznością. Wielominutową owacją na stojąco i wiązankami kwiat贸w białostocka publiczność żegna swego dyrektora. Obecny na koncercie metropolita białostocki arcybiskup prof. dr Edward Ozorowski żegnając z żalem Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego wymienia jego dwie największe zasługi-pomniki, jakie pozostawia: materialny - Operę Podlaską - i duchowy, w sercach Podlasian - piękno muzyki.
"Jestem w ciemności i pr贸buję widzieć jasno" - pisał Albert Camus. Ja też jestem w ciemności i pr贸buję zrozumieć, dlaczego takie jest życie, że najlepsi odchodzą. Nie wiem...
STANISŁAW OLĘDZKI

ROK LV • NR 9 • 1 MAJA 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 9 • 1 MAJA 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

Komentarze

Wspania艂y artyku艂 ( Ewa wyslano 2013-06-29 godz. 19:55 )  

powr贸t do hal ( kani wyslano 2011-10-27 godz. 09:23 )  

komentarz do odwo艂ania dyrektora OiFP Marcina Na艂臋cz-Niesio艂owskiego ( Jerzy M. Ullman wyslano 2011-05-25 godz. 12:50 )  

 

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa