Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Recenzje  Sonorystyka według Iwony Lindstedt

Nowa książka Iwony Lindstedt - Sonorystyka w tw贸rczości kompozytor贸w polskich XX wieku - imponuje treścią, stylem, objętością. Na niemal pięciuset stronach otrzymujemy wnikliwe przedstawienie idei sonorystyki, zarysowanej p贸ł wieku temu przez J贸zefa M. Chomińskiego. Przejrzysty układ rozdział贸w, sugestywny spos贸b wywodu - połączony z komentowaniem specyficznych pojęć Chomińskiego jego własnymi słowami - usprawniają lekturę. Temat ukazany został od strony historycznej, teoretycznej i metodologicznej, a za kontekst służą dzieła polskich kompozytor贸w powstałe w latach sześćdziesiątych XX wieku. Om贸wiono wybrane zagadnienia z dziedzin akustyki, psychologii, metamuzykologii, technologii i estetyki brzmienia oraz metody badawcze sięgające wsp贸łczesnych nam ujęć kognitywistycznych i wspomagania komputerowego. Przede wszystkim jednak mamy tu swego rodzaju raport z poczynań J贸zefa M. Chomińskiego w zaproponowanej przez niego dziedzinie. Wędrujemy szlakiem projekt贸w, osiągnięć, rozterek i rozstrzygnięć autora, od pierwszych pr贸b wyodrębnienia problematyki brzmienia po ukonstytuowanie się jej wizji całościowej.
Wbrew pozorom książka ta nie jest tylko dobrze napisaną publikacją sprawozdawczą. Niesie ze sobą o wiele więcej. Idee pierwotne autorka rozwinęła i na nowo usystematyzowała, tworząc w sumie uaktualnioną interpretację myśli Chomińskiego. Dzięki kilku śmiałym zabiegom na istniejącym materiale zintegrowała tematykę wok贸ł zbioru wybranych pojęć. Rezygnując z niekt贸rych mniej przydatnych element贸w teorii, dodała nowe, pochodzące z materiał贸w niepublikowanych. Powstała w ten spos贸b klarownie zaprojektowana propozycja nowego odczytania idei pierwotnej. Osiągnięcie wysokiego stopnia syntezy wcale nie musiało być oczywiste, zważywszy na powikłane losy pojęcia sonorystyki.
Bo też czym, w gruncie rzeczy, jest sonorystyka? Pytanie staje się o tyle zasadne, że nadal możemy mieć wątpliwości na ten temat. Warto przypomnieć pokr贸tce dzieje tego pojęcia.
Słowo "sonorystyka" pojawiło się pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku w artykułach Władysława Malinowskiego, Antoniego Prosnaka i J贸zefa Chomińskiego dla ukazania cech brzmieniowych muzyki Chopina, Skriabina i Szymanowskiego. Wywiedzione zostało z przymiotnika "sonorystyczny", użytego przez Chomińskiego w tekście z roku 1956. Potem - w Muzyce Polski Ludowej (1968) - zgodnie z tematem - autor zastosował je do opisu dzieł sonoryzmu. W końcu zrezygnował ze słowa "sonorystyka" na rzecz "sonologii", choć przymiotnik "sonorystyczny" pozostawił w złożeniach takich, jak regulacja lub technika sonorystyczna/sonologiczna.
W ciągu p贸łwiecza zmieniało się znaczenie kluczowego terminu. U Chomińskiego termin ten m贸gł określać wrażenie barwowe, intencję tw贸rczą, technikę kompozytorską, teorię brzmienia. U os贸b używających go w spos贸b intuicyjny - wobec braku jasnych definicji - nabywał dodatkowych cech. Stosowany jest przeważnie na dwa sposoby. W zwykłym rozumieniu sonorystyka to po prostu brzmieniowość. W tekstach muzykologicznych sonorystyka jest brzmieniowością rozumianą zgodnie z poglądami Chomińskiego. Te dwa ujęcia dają podstawę dla tworzenia dalszych indywidualnych dookreśleń. Należy do nich r贸wnież to, jakie wybrała na użytek swej książki Iwona Lindstedt, adaptując wykładnię sonorystyki ze środkowego okresu rozważań Chomińskiego (sonorystyki jako "techniki czysto brzmieniowej") i zawężając ją do obszaru "tw贸rczości kompozytor贸w polskich drugiej połowy ubiegłego stulecia".
Koncepcje sonorystyki, choć znane, nie upowszechniły się jako narzędzie badawcze, gdy brzmieniowe osobliwości drugiej awangardy były jeszcze "gorącym" tematem i kiedy szukano usilnie sposob贸w ich opisywania. Fala zainteresowania pomysłami Chomińskiego - poprzedzona użyciem kilku jego sformułowań w monografii powojennej tw贸rczości polskich kompozytor贸w Krzysztofa Baculewskiego (1987) - nastąpiła dopiero niedawno, kiedy problem uzyskał już perspektywę historyczną. Początek dała Hanna Kostrzewska artykułami i książką Sonorystyka z 1994 roku, kulminacja zaś miała miejsce w "sonorystycznym" numerze "Muzyki" z roku 2008. Autorzy rozpatrują tam sonorystykę na rozmaite sposoby, a samo słowo mieni się znaczeniami.
Bogaty materiał książki podzieliła Lindstedt na trzy części. Pierwsza poświęcona jest problematyce brzmienia, ze szczeg贸lnym uwzględnieniem muzyki XX wieku, oraz zagadnieniom terminologicznym. Ukazana została geneza, rozw贸j i emancypacja świadomości brzmieniowej w jej przebiegu historycznym, a także sposoby użycia słowa "sonorystyka" w tekstach Chomińskiego i innych autor贸w. Lindstedt omawia przejawy zaawansowanej brzmieniowości w muzyce polskiej oraz kwestię tzw. polskiej szkoły kompozytorskiej. Rozważa r贸żnice między sonoryzmem a sonorystyką, postulując - jednak bez podania przekonujących argument贸w - zrezygnowanie ze słowa sonoryzm, a więc i z całej związanej z nim formacji kompozytorskiej.
Część drugą otwiera om贸wienie sonologii muzycznej Chomińskiego jako dojrzałej postaci projektu sonorystyki. Gł贸wnym referowanym tu materiałem stał się maszynopis niewydanej pracy Podstawy sonologii muzycznej (Fundamenta sonologiae). Wieloaspektowe rozważania teoretyczno-metodologiczne prowadzą autorkę do nakreślenia własnego modelu analizy muzyki sonorystycznej. Łączy on "przesłanki z zakresu teorii muzyki, technik wizualizacji sygnał贸w dźwiękowych oraz wiedzy o możliwościach i ograniczeniach ludzkiej percepcji".
W części trzeciej model ten znajduje zastosowanie praktyczne. W kategoriach pojęciowych sonorystyki/sonologii zostaje szczeg贸łowo om贸wionych siedemnaście wybranych utwor贸w: Pendereckiego, G贸reckiego, Kilara, Serockiego, Szalonka, Schaeffera, Kotońskiego, Dobrowolskiego i Tomasza Sikorskiego. Wszystkie one, skomponowane w latach 1959-1968, należą do nurt贸w sonoryzmu albo muzyki elektroakustycznej. Ramę metodologiczną analizy wyznacza pięć kategorii tematycznych wskazanych przez Chomińskiego: materiał dźwiękowy, regulacja czasu i szybkości, stany gęstości i rozrzedzenia, modulacja sonorystyczna i forma.
Książka Iwony Lindstedt spełnia kilka r贸żnych cel贸w. Z najważniejszych należy wymienić: restytucję sonorystycznej metody badań nad brzmieniem w jej zmodyfikowanym i uzupełnionym kształcie, udostępnienie nieznanych materiał贸w ze spuścizny Chomińskiego, redefinicję pojęcia sonorystyki dla założonych potrzeb, wskazanie praktycznych możliwości sonorystyki/sonologii jako narzędzia analizy. Otrzymujemy w sumie sp贸jną koncepcję porządkującą metodologiczne postulaty Profesora i ukazującą ich użyteczność w stopniu, jakiego on sam nie zdołał osiągnąć. Wizja sonorystyki nabiera szczeg贸lnej wyrazistości, choć dzieje się to kosztem r贸żnic między ujęciem Lindstedt i Chomińskiego. Sonorystyka u Chomińskiego pojmowana jest uniwersalnie, u Lindstedt lokalnie. U Chomińskiego traktowana jest z nastawieniem bardziej teoretycznym, u Lindstedt bardziej utylitarnym.
Jeśli mimo wszystko możemy nadal nie być całkiem pewni, czym jest sonorystyka, to z przyczyn niezależnych od autorki. Leżą one u źr贸deł oryginalnej koncepcji J贸zefa M. Chomińskiego. Brak definicji lub definiowanie prowadzące do błędnego koła nie ułatwiają rozumienia jego wykładni. Domyślanie się znaczeń z kontekstu niewiele daje, skoro np. "czyste brzmienie" znajduje Chomiński zar贸wno u Ockeghema, jak u Bouleza. Te zaś cechy muzyki, kt贸re mają pełniejsze dookreślenia, dość często przyjmują postać oczywistości kryjącej się pod powierzchnią naukowej nomenklatury.
Rewerencja, jaką darzy Iwona Lindstedt propozycje Profesora, daje czasem rezultaty nieco przesadzone. Widać to choćby w jej opiniach na temat domniemanego oddziaływania sonorystyki na kompozytor贸w nurtu sonoryzmu. "[...] teoria sonorystyczna Chomińskiego [...] zdolna była wskazywać kompozytorom perspektywy tworzenia [...], a nawet 聴 jak można przypuszczać 聴 miała bezpośredni wpływ na ewolucję ich es­tetyki tw贸rczej" - pisze autorka i dodaje: "Istnieje na przykład uderzające podobieństwo usystematyzowanych przez Chomińskiego typ贸w klaster贸w do kształt贸w brzmieniowych wykorzystywanych w praktyce kompozytorskiej Krzysztofa Pendereckiego". Podobieństwo rzeczywiście jest uderzające, ale inspiracja odwrotna. Trudno przypuszczać, aby tw贸rcy sonoryzmu znali notatki, kt贸re po latach będzie szkicował Chomiński w niewydanych Fundamentach na podstawie oglądanych partytur. Krzysztof Penderecki zaprzecza zresztą jakimkolwiek wpływom koncepcji sonorystyki na swoją tw贸rczość, wskazuje na prawdziwe źr贸dła inspiracji - przede wszystkim muzyką elektroakustyczną.
Książka Lindstedt opracowana jest starannie, z intencją uzyskania maksymalnej przejrzystości dzięki tabelom, diagramom, poglądowo opracowanym przykładom, także na dołączonej płycie. Wizualizacje spektralne dodają tekstowi atrakcyjności i chociaż z reguły rezultat komputerowej analizy sam wymaga dalszej analizy, to bardzo pomocne stają się tu objaśnienia autorki. Wśr贸d idących może zbyt daleko niespełnionych oczekiwań czytelnika odczuwa się brak wykazu specyficznych termin贸w Chomińskiego lub indeksu rzeczowego, co ułatwiłoby orientację w zasobie całkiem nowych oraz dawnych, ale swoiście rozumianych pojęć z dziedziny sonorystyki.
Czy sonologiczna metoda Chomińskiego/Lindstedt wnosi coś nowego do dotychczasowej wiedzy o utworach mistrz贸w sonoryzmu? To zależeć będzie już od czytelnika i jego potrzeb. Wyselekcjonowane procedury proponowane przez Iwonę Lindstedt mają jednak niezaprzeczalną zaletę: mogą służyć za punkt wyjścia dla każdego, kto stanie wobec niezliczonych trudności przy pr贸bie opisywania jakichś utwor贸w "czysto brzmieniowych". Książka Iwony Lindstedt to pozycja nie tylko interesująca poznawczo, ale też potencjalnie przydatna w praktycznym zastosowaniu. W końcu rozmaitych nowych brzmieniowości jest i będzie w muzyce coraz więcej.

Iwona Lindstedt Sonorystyka w tw贸rczości kompozytor贸w polskich XX wieku, Warszawa 2010, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, ss. 486, ilustr., nuty.

KRZYSZTOF SZWAJGIER

ROK LV • NR 8 • 17 KWIETNIA 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 8 • 17 KWIETNIA 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa