Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Wyprawa do Tansmanii

Międzynarodowy Festiwal i Konkurs Indywidualności Muzycznych im. Aleksandra Tansmana w Łodzi to impreza o ustalonej już renomie. Od początku istnienia, czyli od 1996 roku, gości najwybitniejszych przedstawicieli światowego życia estradowego, a dla niejednego z młodych laureat贸w konfrontacji muzycznych triumf w ł贸dzkim Konkursie okazał się początkiem pełnej sukces贸w kariery artystycznej. Do osoby i tw贸rczości Tansmana Stowarzyszenie Promocji Kultury jego imienia podchodzi niezwykle sumiennie, przygotowując najważniejsze ze swoich przedsięwzięć z rozmachem, ale i z klasą. Koncertom i przesłuchaniom konkursowym towarzyszy więc szereg innych wydarzeń: odczyty, seminaria, panele dyskusyjne, wernisaże, projekcje filmowe, premiery płyt i książek. Na biennale tansmanowskie czeka się zatem w Łodzi z dużym zainteresowaniem - co też tym razem zaproponuje Andrzej Wendland, pomysłodawca i dyrektor imprezy.

Program 贸smej odsłony (od 14 do 20 listopada) przedstawiał się doprawdy imponująco. Tym razem w części konkursowej pole do popisu mieli kompozytorzy, nie było więc kilkudniowych przesłuchań instrumentalist贸w ani wokalist贸w, można za to było rozbudować wątek festiwalowy. Tak też uczynili organizatorzy, proponując sześć, a wliczając w to finał konkursu - siedem ciekawych koncert贸w z programem od muzyki średniowiecza po wsp贸łczesność. Gł贸wnym zamysłem był dialog przeszłości z teraźniejszością oraz spotkanie estetyk rozmaitych kręg贸w kulturowych, czyli zjawiska charakterystyczne dla postawy tw贸rczej Tansmana.
  Orkiestra Barokowa Unii Europejskiej pod dyrekcją Christiny Pluhar  
  Orkiestra Barokowa Unii Europejskiej pod dyrekcją Christiny Pluhar  
Festiwal rozpoczął się mocnym akcentem: muzyczną realizacją przedsięwzięcia Jordiego Savalla Jeruzalem - miasto pokoju niebiańskiego i ziemskiego w Teatrze Wielkim (14 listopada). Nie można go rozpatrywać wyłącznie w kategoriach koncertu ani nawet widowiska, jest to bowiem coś na kształt ekumenicznego misterium, w kt贸rym wartości artystyczne i duchowe splatają się w nierozerwalną całość. Z udziałem swoich zespoł贸w - Hesp膷rion XXI i La Capella Reial de Catalunya - oraz muzyk贸w zaproszonych z Izraela, Armenii, Iraku i Grecji Savall ukazał dzieje miasta trzech wielkich religii: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Jego historię, kulturę i wiarę, nade wszystko jednak symboliczne znaczenie jako miejsca "podw贸jnego pokoju", co jest już zawarte w hebrajskim słowie Jeruzalem. Mieliśmy więc do czynienia z p贸łtoragodzinnym, trzymającym w napięciu - od pierwszych dźwięk贸w szofar贸w po ostatni ch贸r - apelem o pok贸j, zaprzestanie przemocy w Jerozolimie i na całym świecie, bo bez pokoju w Jerozolimie nie można liczyć na pok贸j globalny. Całość zrealizowana oczywiście po mistrzowsku, z precyzyjnie rozplanowaną dramaturgią, aranżacją sceny, wirtuozostwem przekazu, dopracowaniem detali.
Następnego dnia Festiwal przeni贸sł się do Filharmonii Ł贸dzkiej, gdzie pozostał przez kilka kolejnych dni. Jako pierwsza wystąpiła Orkiestra Akademii Beethovenowskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza. Wiecz贸r w całości wypełniła muzyka Tansmana: Quatre danses polonaises, Concerto pour violoncelle et orchestre, Pi膷ce concertante pour piano main gauche et orchestre i III Symphonie concertante pour piano, violon, alto, violoncelle et orchestre. Tak dobrane utwory pozwoliły prześledzić ewolucję stylistyczną tw贸rcy. W Tańcach i Symfonii koncertującej, napisanych w latach trzydziestych, muzyka zawiera typową dla neoklasycyzmu dynamikę i energię narracji, ujęte w zwartą, przejrzystą formę. Oba utwory charakteryzują się krągłością melodii i harmonii, wyszukaną kolorystyką, silnie eksponowaną rytmiką, zmiennością nastroj贸w, liryzm sąsiadował więc z żywiołowością. Uwagę zwracało mistrzostwo i swoboda, z jakimi kompozytor poruszał się w rozmaitych obszarach stylistycznych. Największy zachwyt wzbudziła część Symfonii utrzymana w estetyce amerykańskiego bluesa - warto polecić ten utw贸r szefom naszych orkiestr, poszukującym podobnych klimat贸w na czas karnawału, a wałkującym do znudzenia wciąż te same utwory Gershwina.
Język wypowiedzi skomplikował się w stworzonym w latach czterdziestych Koncercie na lewą rękę - jednej z kilku kompozycji napisanych dla jednorękiego pianisty Paula Wittgensteina; najbardziej modernistyczny charakter przyjął zaś w Koncercie wiolonczelowym, stworzonym w roku 1964.
Słowa wielkiego uznania należą się wykonawcom za pełne zaangażowania kreacje tej wciąż mało znanej muzyki (Symfonia zabrzmiała po raz pierwszy w Polsce!). Z dużą przyjemnością słuchało się wszystkich wykonań, prowadzonych po mistrzowsku przez Łukasza Borowicza, z polotem i precyzją warsztatową godną najwybitniejszych orkiestr, a trzeba podkreślić, że na estradzie zasiedli muzycy bardzo młodzi, przeważnie studenci lub świeżo upieczeni absolwenci akademii muzycznych. Pochwały należą się także wykonawcom partii solowych, w pierwszym rzędzie Janowi Kalinowskiemu (wiolonczela) i Markowi Szlezerowi (fortepian), do kt贸rych w Symfonii dołączyli Maria Machowska (skrzypce) i Artur Rozmysłowicz (alt贸wka).
Na występ innej młodej orkiestry nie trzeba było długo czekać: już 16 listopada przedstawiła się Orkiestra Barokowa Unii Europejskiej (EUBO), kt贸ra w jednej ze swoich tras koncertowych zawitała do Łodzi z programem przygotowanym i wykonanym pod kierunkiem Christiny Pluhar. Bogowie, herosi i... zwykli śmiertelnicy to projekt-collage, zestawiony na kształt semi-opery z kilkunastu pozycji, przede wszystkim XVII-wiecznej muzyki włoskiej, z wirtuozowskimi popisami śpiewak贸w, tańcem i instrumentalnymi intermezzami. Podstawę tego collage'u stanowiły arie Giovanniego Antonia Bontempiego, Antonia Caldary, Luigiego Rossiego i innych; miłośnicy nagrań prowadzonego przez Pluhar zespołu L'Arpeggiatamogli jednak rozpoznać r贸wnież utwory ze słynnej Tarantelli i najnowszej płyty Via Crucis.
W tym przypadku żywioł młodości rozbłysnął z jeszcze większą siłą. Szesnastoosobowa orkiestra, w kt贸rej składzie znajduje się r贸wnież klawesynistka Patrycja Domagalska, absolwentka ł贸dzkiej Akademii Muzycznej - zagrała wręcz brawurowo, bawiąc się muzyką, eksponując sugestywnie szereg urokliwych niuans贸w. Pluhar prowadziła zesp贸ł, grając na teorbanie i porozumiewając się z muzykami niemal wyłącznie spojrzeniem, co warto podkreślić, bo świadczy o świetnym zgraniu zespoł贸w. Międzynarodowy był r贸wnież skład śpiewak贸w: Hannah Morrisin (sopran), Luciana Mancini (mezzosopran), Vincenzo Capezzuto (alt), Reinoud Van Mechelen (tenor), Yannis Fran莽ois (baryton).
Duże wrażenie pozostawił występ Luciany Mancini, artystki obdarzonej pięknym głosem i niezaprzeczalną charyzmą, co można było podziwiać zwłaszcza w rozbudowanej, wspaniale odegranej monologowej scenie komicznej z Il Paride Giovanniego Andrei Bontempiego. Dobrze radzili sobie Morrison i Van Mechelen, gwiazdami wieczoru okazali się jednak Vincenzo Capezzuto oraz Yannis Fran莽ois, występujący w podw贸jnych rolach śpiewak贸w i tancerzy, w obu dając dowody najwyższego kunsztu. Szczeg贸lne uznanie wzbudził śpiew Capezzuto, zwłaszcza w pozycjach z repertuaru popularnego, w kt贸rych jego niezwykły głos, określany jako tenore napoletano, brzmiał zachwycająco (w rozbudowanych figuracyjnie ariach jego występ nie był już tak udany).
Kolejny koncert Festiwalu miał preludium plastyczne. W Muzeum Miasta Łodzi otwarto 17 listopada wystawę obraz贸w Andrzeja Strumiłły Psalmy, wieczorem tego samego dnia w Filharmonii odbył się Koncert Psalm贸w - gdy prawo moralne było obowiązującym prawem. Pod tym tytułem kryło się wykonanie dw贸ch utwor贸w szczeg贸lnie bliskich sobie kompozytor贸w - Psaumes Tansmana i Symfonii psalm贸w Strawińskiego. Obu łączyła nie tylko przyjaźń, r贸wnież wzajemny szacunek i podziw; w przypadku Tansmana znalazło to wyraz m.in. w książce jego autorstwa o życiu i tw贸rczości wielkiego Rosjanina.
  Scena z <i>Jeruzalem </i>, Fot. Archiwum festiwalu  
  Scena z Jeruzalem , Fot. Archiwum festiwalu  
Tym razem na estradzie pojawiły się zespoły gospodarzy, czyli ch贸r i orkiestra Filharmonii Ł贸dzkiej prowadzone przez Pawła Kotlę; partię solową w utworze Tansmana wykonał brytyjski tenor James Oxley. Zanim jednak zabrzmiała muzyka dw贸ch zaprzyjaźnionych mistrz贸w, uczczono pamięć trzeciego - pożegnanego właśnie tego dnia Henryka Mikołaja G贸reckiego. Związany był z Festiwalem w spos贸b szczeg贸lny - to właśnie on w 2002 roku został pierwszym laureatem "Nagrody Tansmana za wybitną indywidualność muzyczną i bezkompromisowość tw贸rczości". Ch贸r Filharmonii pod kierunkiem Marka Jaszczaka zaśpiewał Amen zmarłego kompozytora, co było bez wątpienia pięknym gestem, jednakże, aż przykro to stwierdzić, artystycznie nieudanym. Na kilkanaście postawionych akord贸w bodaj tylko jeden został r贸wno zaczęty przez wszystkie głosy. Trudno było w tej sytuacji odnaleźć aurę mistycznego skupienia, bez kt贸rej nie spos贸b myśleć o właściwym odbiorze tej muzyki.
W dalszej części koncertu ch贸r - przygotowany przez Dawida Bera - śpiewał już znacznie lepiej, mimo to interpretacje nie zachwyciły. W muzyce Tansmana zbyt wiele było monumentalizmu i koturnowości, w słynnej symfonii Strawińskiego zabrakło sp贸jności brzmienia, zwłaszcza we fragmentach ansamblowych, w kt贸rych poszczeg贸lni instrumentaliści wprowadzali swe kwestie niekiedy w skrajnie odmiennej estetyce dźwięku. Nie dopracowano też nagłośnienia ch贸ru - to niestety konieczność w ł贸dzkim audytorium - przez co jego kwestie docierały do słuchaczy rozczłonkowane, z dw贸ch głośnik贸w podwieszonych pod sufitem na krańcach estrady.
Po trzech błyskotliwych wieczorach atmosfera Festiwalu stała się nieco senna. Ale tylko przejściowo, bo już następnego dnia, 18 listopada, do sali przy Narutowicza powr贸cił nastr贸j znany z poprzednich koncert贸w. Stało się tak za sprawą występu orkiestry Amadeus, kierowanej przez Agnieszkę Duczmal, oraz Janosa Balinta (flet) i Jarosława Żołnierczyka (skrzypce). W programie Cztery pory roku - cztery pory życia przedstawili dwa słynne dzieła: Le quatro stagioni Vivaldiego i Cuatro estaciones porte艅as Piazzolli. I tym razem muzyka miała swoje odniesienia plastyczne, znacznie jednak wyraźniejsze niż w przypadku Koncertu Psalm贸w. Występom muzyk贸w towarzyszył bowiem rozstawiony szeroko na estradzie zestaw obraz贸w Mariusza Kałdowskiego, malowanych w 2001 roku pod wpływem cyklu koncert贸w Vivaldiego; wykonanie kompozycji Piazzolli uzupełniły cztery kolejne pł贸tna, inspirowane żywiołem tanga.
Koncepcja muzyczna nie wyr贸żniała się specjalną oryginalnością; być może Duczmal świadomie stonowała interpretację, pragnąc zachować r贸wnowagę między płaszczyzną dźwiękową i wizualną. Zazwyczaj w obu utworach partię solową wykonuje koncertmistrz zespołu Jarosław Żołnierczyk - tym razem zagrał tylko w Czterech porach roku Piazzolli i, muszę przyznać, trochę żałowałem, że nie mogłem usłyszeć go także w cyklu Vivaldiego. Ekspresji, żywiołowości i zmienności nastroj贸w zabrakło mi bowiem w propozycji Janosa Balinta - grającego znakomicie pod względem technicznym, zbyt jednak klasycznie, bez pr贸by wniknięcia w sferę malarstwa dźwiękowego i afekt贸w.
W piątek 19 listopada miejsce Festiwalu zajął na jeden wiecz贸r Międzynarodowy Konkurs Indywidualności Muzycznych, tym razem przeprowadzony w kategorii kompozytorskiej. Zgłoszono do niego 278 prac z 50 kraj贸w; zgodnie z regulaminem były to utwory orkiestrowe. Jury pracujące w składzie: Zygmunt Krauze (przewodniczący), Louis Adriessen (Holandia), Michael Nyman (Wielka Brytania), Ana Lara (Meksyk), Hwang-Long Pan (Tajwan), Aaron Jay Kernis (Stany Zjednoczone), Jos茅 Manuel Lopez (Hiszpania), zakwalifikowało do finału pięć kompozycji; wszystkie zostały wykonane przez orkiestrę filharmonik贸w ł贸dzkich pod dyrekcją Wojciecha Michniewskiego.
Zwycięzcą i zdobywcą Grand Prix w wysokości 12000 euro został kompozytor czeski Ondřej Ad谩mek za utw贸r Dusty Rusty Hush - to drugi sukces naszych południowych sąsiad贸w w konkursie kompozytorskim imienia Tansmana - w roku 2006 wygrał Kry職tof Mařatka. Drugą nagrodę otrzymał Marko Nikodijević (Serbia/Niemcy) za cvetić, kućica.../la lugubre gondola, trzecią - Federico Gardella (Włochy) za Concerto per mandolino e orchestra, czwartą - Irene Buckley (Irlandia) za St贸rr, piątą - Carlo Alessandro Landini (Włochy) za Un r膷ve long et joyeux. Przeprowadzono też głosowanie wśr贸d publiczności - pierwsze miejsce przypadło zn贸w Ad谩mkowi.
Utw贸r czeskiego kompozytora m贸gł się rzeczywiście podobać na tle pozostałych prac, wyr贸żnia go bowiem śmiałe, wszechstronne wykorzystanie brzmienia orkiestry symfonicznej, w tym także rozbudowanej grupy perkusyjnej. Uduchowiony i refleksyjny klimat miała kompozycja Nikodijevicia, powstała pod wpływem jednego z konflikt贸w zbrojnych na Bałkanach.
  KRZYSZTOF PENDERECKI z Nagrodą Tansmana, Fot.  Archiwum festiwalu  
  KRZYSZTOF PENDERECKI z Nagrodą Tansmana, Fot. Archiwum festiwalu  
Jeśli przyjąć, że sztuka jest odbiciem otaczającej nas rzeczywistości, po wysłuchaniu najwyżej ocenionych utwor贸w należałoby stwierdzić, że żyjemy w świecie bezgranicznie smutnym, przygnębiającym i pozbawionym jakiegokolwiek światełka nadziei, a nasze życie to pasmo psychodelicznych cierpień. Nie chcąc kwestionować wartości warsztatowej przedstawionej muzyki, zgłaszam jednak wątpliwość i mam nadzieję, że nie jestem pod tym względem odosobniony.
Tego samego wieczoru odbyło się też prawykonanie Chopin - Milton Songs Nymana. Kompozycja powstała na zam贸wienie Festiwalu Tansmana w Roku Chopinowskim. Zapowiadany jako wydarzenie specjalne, okazał się wydarzeniem co najwyżej kontrowersyjnym. Kilkunastominutowy utw贸r, przeznaczony na głos barytonowy i zesp贸ł instrumentalny (kwartet smyczkowy, instrumenty dęte, gitara basowa, fortepian), razi powierzchownością w potraktowaniu Chopinowskiego pierwowzoru (pięć Preludi贸w z op. 28). Nie pom贸gł też zamysł wykonawczy - ograniczenie nagłośnionego akompaniamentu do wąskiej przestrzeni brzmieniowej, nad kt贸rą dominował bezwzględnie głos solowy (Andrew Slater). Trzeba przyznać, że w tym roku słyszeliśmy ciekawsze propozycje inspirowane muzyką Chopina.
Zamknięcie Festiwalu odbyło się 20 listopada w kościele ewangelickim św. Mateusza. W sobotni wiecz贸r świątynia wypełniła się po brzegi melomanami, kt贸rzy chcieli wysłuchać koncertu pod batutą Krzysztofa Pendereckiego. W programie miała się znaleźć Pastoralna Beethovena i VIII Symfonia "Lieder der Verg盲nglichkeit" Pendereckiego, wykonawcy pragnęli jednak złożyć hołd Henrykowi Mikołajowi G贸reckiemu i zrezygnowali z pierwszej pozycji, wprowadzając w zamian Pieśni maryjne i Amen na ch贸r mieszany a cappella zmarłego mistrza. Ch贸r Filharmonii Podlaskiej obie kompozycje zaśpiewał z niezbędnym zaangażowaniem i wrażliwością, wprowadzając od początku nastr贸j głębokiego uduchowienia. Szczeg贸lnie pięknie zabrzmiało pięć pieśni maryjnych, poprowadzonych przez pracującą na co dzień z ch贸rem Violettę Bielecką - wzruszająco prostych, zinterpretowanych jednak z wielkim wyczuciem detalu (świetna dykcja!).
Zanim jednak rozległy się dźwięki muzyki, Krzysztof Penderecki odebrał Nagrodę Tansmana za wybitną indywidualność muzyczną i bezkompromisowość tw贸rczości. W tym kontekście szczeg贸lnie uroczystego wymiaru nabrało wykonanie kompozycji laureata. W VIII Symfonii pr贸cz ch贸ru i orkiestry wystąpili r贸wnież Izabela Matuła (sopran), Agnieszka Rehlis (mezzosopran) i Vytautas Juozapaitis (baryton). Po piątkowej porcji pesymizmu ten przepełniony liryką, poważny, w konkluzji jednak świetlisty i optymistyczny utw贸r wyraźnie złagodził wizerunek muzyki najnowszej. Bardzo dobrze zinterpretowany i wykonany, okazał się celnym podsumowaniem tej wyjątkowej imprezy.

Tansmania, jak napisał Andrzej Wendland w słowie wstępnym do tegorocznego festiwalu, to "...seria światowych i polskich premier dzieł naszego patrona. Przedsięwzięcie to wykracza poza ramy czasowe i geograficzne imprezy, odbywa się bowiem w formie międzynarodowego tourn茅e- Ł贸dź, Warszawa, Paryż i Bruksela, czyli miejsca w życiu Tansmana najważniejsze". Myślę, że to bardzo dobra nazwa dla całego rozbudowanego przedsięwzięcia, z kt贸rego Ł贸dź powinna być dumna i kt贸rą powinna wspierać na wszelkie sposoby.
WITOLD PAPROCKI

ROK LV • NR 4 • 20 LUTEGO 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 4 • 20 LUTEGO 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa