Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  Niech żyje promocja!

W latach 2005-2009 Filharmonia Świętokrzyska kierowana przez Jacka Rogalę wydała serię czterech płyt pod wsp贸lnym tytułem Album polski. Imponująca to inicjatywa: nowe interpretacje i premiery fonograficzne utwor贸w dwunastu naszych kompozytor贸w - od Franciszka Lessla i Ignacego Dobrzyńskiego przez Kurpińskiego, Moniuszkę, Wieniawskiego, Karłowicza, Szymanowskiego, Kisielewskiego, Bacewicz, Kilara po Macieja Małeckiego i Martę Ptaszyńską - a przy tym wielka szansa pokazania możliwości i poziomu orkiestry (nawet utwory w oryginale kameralne bądź solowe słyszymy w symfonicznych opracowaniach). Z występ贸w tego zespołu zapamiętałam dobre smyczki, grające sp贸jnym, nasyconym dźwiękiem. Na płytach lepsze wrażenie robią instrumenty dęte, zwłaszcza drewniane. Dyrygent i orkiestra dowodzą wyczucia ducha z lekka klasycyzującego i brillant (zwiewne Wariacje na flet i orkiestrę Lessla, uwertura do Verbum nobile Moniuszki). W uwerturach Bajka i Dwie chatki kielczanie pozostają jednak w tyle za modelową rejestracją Sinfonii Varsovii pod batutą Grzegorza Nowaka (ACD 019, 1996) - r贸żnice interpretacyjne w Kurpińskim, raczej klasycznym i bliższym Rossiniemu u Rogali, a silnie romantyzującym u Nowaka, wydają się godne uwagi.
W Rapsodii litewskiej narracja jest czytelna, z wyrazistym eksponowaniem temat贸w, zabrakło jednak przejrzystego obrazu tkanki tej skomplikowanej partytury Karłowicza. Efekt przejrzystości stał się natomiast walorem Koncertu na marimbę i orkiestrę Ptaszyńskiej. Ten świetny utw贸r sprzed ćwierćwiecza na dawnej płycie (PNCD 075, 1991) trwał aż o jedenaście minut dłużej (!), czyli zyskał teraz zupełnie nową muzyczną postać, zwartość i kolor. Z kolei zbyt mało kolor贸w słychać w Nokturnie i Tarantelli Szymanowskiego. Ciężko wypadają tegoż Tańce polskie (poza rzeczywiście tanecznym Oberkiem). Nagrania zatem są nier贸wne, nawet w obrębie jednej kompozycji. W Koncercie na orkiestrę kameralną Kisielewskiego wyr贸żnia się część pierwsza Allegro vivo (może po prostu najlepsza w utworze?), a w III Symfonii Bacewicz intensywnie brzmiące, nasycone Andante (część II) i Scherzo z popisem dętych drewnianych.
Bardzo mocnym punktem serii jest Kościelec 1909 Kilara - ta klasyczna pozycja naszej XX-wiecznej symfoniki znalazła tu nadzwyczaj obrazową realizację. Tytułem do chluby może też być żywiołowy, znakomicie napisany Koncert na dwa fortepiany i orkiestrę Małeckiego, zam贸wiony zresztą przez Filharmonię Świętokrzyską; to quasi-rondo z obsesyjnie powracającym tematem.
Sądząc po logo, płytowemu Albumowi polskiemu patronuje PWM. Sama idea przymierza wydawcy z wykonawcą jest naturalna i godna uznania, tyle że w przypadku naszej spuścizny tak poharatanej przez dzieje, że po wojnie publikowanej w opracowaniach, powoduje to utrzymywanie status quo, czyli kontynuację wykonań dawnej muzyki w odległych od historycznych wymog贸w redakcjach. Znowu więc płynie z tych płyt Lessel w opracowaniu Piotra Perkowskiego i Moniuszko w kształcie, jaki nadał mu Fitelberg (choć pominięto to nazwisko przy uwerturze do Verbum nobile) oraz, czego nie podano, Witold Rowicki (Bajka, Dwie chatki). Co więcej, sam Jacek Rogala dokonał opracowania Dobrzyńskiego Andante e Rondo alla polacca op. 42 na flet i orkiestrę, mimo iż autograf partytury spoczywa w zbiorach WTM i byłaby to piękna okazja, by wreszcie wykonać autentyk. Rogala zorkiestrował też pięć pieśni Karłowicza. W Roku Karłowicza 2009 słyszałam je, nieszczęsne, w wersjach z kwartetem smyczkowym, zespołem kameralnym i z gitarą; teraz te drobne skarby polskiej liryki - każdy trwa około dw贸ch minut - otrzymały wielkie towarzyszenie symfoniczne. Ale nie bez powodzenia. Pieśń Smutną jest dusza moja utrzymano w iście Karłowiczowskim stylu, z odniesieniem do aury brzmieniowej Pieśni o miłości i o śmierci z Odwiecznych pieśni.
Radość sprawiają soliści zaproszeni przez dyrektora świętokrzyskiej orkiestry. Przede wszystkim Łukasz Długosz, flecista elektryzujący podczas występ贸w na żywo, r贸wnież na płycie znalazł miejsce dla swej wirtuozerii i muzykalności, co dodało blasku utworom Lessla i Dobrzyńskiego. Janusz Wawrowski, znany jako błyskotliwy wirtuoz skrzypiec, w Legendzie Wieniawskiego urzeka szczerym liryzmem, a orkiestra miękko w tym go wspiera. Perkusistka Agnieszka Raddatz-Pstrokońska młode życie daje Koncertowi Ptaszyńskiej. Lutosławski Piano Duo, czyli Emilia Sitarz i Bartłomiej Wąsik, w Koncercie Małeckiego stanowią klasę sami dla siebie. Tylko arie Moniuszki orkiestra potraktowała rutynowo, a Adam Kruszewski z wokalną ostrożnością - nie wiem czemu, gdyż na scenie śpiewa je z blaskiem; przy lirykach Karłowicza jego baryton więcej ma swobody i wyrazu.
Nagrań dokonano w siedzibie zespołu, czyli w Kieleckim Centrum Kultury. Te wcześniejsze, z muzyką XIX wieku, wypadły słabiej - przeszkadza w nich zawsze wycofane piano i mało szlachetne forte (realizacja Zbigniew Kusiak i Andrzej Lupa). Wiek XX w tym cyklu zalśnił natomiast pełnią barw w dźwiękowej reżyserii Małgorzaty Polańskiej, z plastyczną stereofonią i szeroką skalą dynamiki, po masteringu i montażu Doroty Tarnowskiej-Antosik.
Płyty nie mają żadnych numer贸w katalogowych, to właściwie materiały promocyjne, bywają jednak kierowane do sprzedaży (widziałam je na stoiskach). Żal, że trzy z nich zawierają tylko po 52-53 minuty muzyki. Przecież mogłyby pomieścić jeszcze ze trzy kwadranse innych polskich utwor贸w! Czy krajowe filharmonie p贸jdą śladem Świętokrzyskiej? Znacznie poszerzyłoby to obszar i wsp贸lną naszą świadomość rodzimej muzyki dostępnej na płytach.
MAŁGORZATA KOMOROWSKA

ROK LV • NR 2 • 23 STYCZNIA 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 2 • 23 STYCZNIA 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa