|
|
|
|
|
|
 | Chopin dla anglofonów |
| Halina Goldberg spędziła młodość i pierwszy rok studiów uniwersyteckich w Polsce, a od dłuższego czasu uprawia muzykologię w Stanach Zjednoczonych. W roku 1997 obroniła w City University of New York pracę doktorską Życie muzyczne Warszawy w latach młodości Chopina, 1810-1830, obecnie jest profesorem nadzwyczajnym muzyki na Indiana University. Wykorzystując wyniki wieloletnich badań zapoczątkowanych pracą doktorską, napisała i wydała dwa lata temu - po angielsku - znakomitą książkę o życiu muzycznym Warszawy czasów Fryderyka Chopina.
Wyjątkowym walorem odznacza się pierwszy rozdział, w którym historyczne i kulturalne tło epoki nakreślono dość szczegółowo. Autorka przyjęła, że czytelnicy, których ojczystym językiem jest angielski, nie znają historii Polski. Jakże słuszne założenie! Jako Amerykanin pamiętam z lat sześćdziesiątych lekcje historii powszechnej w szkole średniej. O Polsce mówiono na nich nie więcej niż trzy-cztery razy w roku. Pamiętam wiadomości o zawiązaniu unii polsko-litewskiej, o roli bitwy pod Wiedniem w obronie chrześcijańskiej Europy przed nawałą islamu, o rozpoczęciu II wojny światowej od niemieckiej agresji na Polskę. O zaborach nie wspomniano. Informacje podane w pierwszym rozdziale są zatem dla cudzoziemców niezbędne do zrozumienia w perspektywie historycznej, co działo się w Warszawie czasów Chopina. Jakby tego było mało, czytelnicy spoza Polski muszą jeszcze uporać się z gąszczem nazwisk kończących się na -ski, -cki lub -icz i zapamiętać, kto był kim.
Kolejne rozdziały traktują o wybranych dziedzinach życia muzycznego: o produkcji instrumentów muzycznych, wydawnictwach muzycznych, szkolnictwie i kształceniu muzycznym, o salonach towarzyskich i panujących w nich nurtach intelektualnych i modach, o muzyce w tych salonach, o teatrze muzycznym i programach koncertowych.
W książce Haliny Goldberg pełno fascynujących i zaskakujących, bo niezbyt znanych faktów. Mało kto wie, że Warszawa odegrała znaczną rolę w rozwoju fortepianu z klawiatura nożną i całej rodziny instrumentów pokrewnych organom, nazywanych bardzo egzotycznie: eolimelodianem, melodicordianem, melodipantaleonem, eolipantalionem, aeolopantalonem, choralionem, orchestrionem i tritonionem. Autorka pisze, że instrumenty te zyskały znaczną popularność, zanim nie wyparł ich wynalazek instrumentu języczkowego - fisharmonii. Ważkie jest stwierdzenie, że tańce w twórczości Chopina miały swe źródło w mniejszym stopniu w obrzędowej muzyce ludowej, w większym zaś w stylizowanych formach znanych z balów w salonach ludzi zamożnych. Cenne jest przypomnienie, że Chopin i jego siostry śpiewali w chórze luterańskiej katedry Świętej Trójcy w Warszawie. Tezy te prowokują do namysłu: co by było, gdyby Chopin urodził się w drugiej połowie XIX wieku? Czy pozostałby po nim album z polkami? Śpiewał w chórze kościelnym i grał w kościele na organach - dlaczego nie napisał ani jednego utworu na organy lub dla chóru?
Znakomita książka Haliny Gold¬berg zyskałaby jeszcze, gdyby została przetłumaczona na język ojczysty autorki, wywodzącej się z tradycji polsko-żydowskiej. Książka jest bogato ilustrowana reprodukcjami obrazów i przykładami nutowymi, dziesięciostronicowa bibliografia zawiera zarówno źródła pierwotne, jak opracowania, z których czerpano cytaty; książkę zamykają indeksy: osób i rzeczowy.
|
| Halina Goldberg Music in Chopin's Warsaw, Oxford University Press, Inc. 2008, ss. 336, ilustr., nuty. | | | JOSEPH A. HERTER | |
|
|
|