Muzyka współczesna
Relacje
Opera
Historia
Płyty
Archiwum Artykuły Książki Płyty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Ogłoszenia Forum Kontakt
Relacje  Czy nauczyciel muzyki ma się zmienić?

Ogólnopolska konferencja "Psychologia rozwoju muzycznego a kształcenie nauczycieli", która odbyła się w Warszawie 25 i 26 listopada, miała uświadomić - zdaniem organizatorów, zespołu Katedry Psychologii Muzyki Akademii Muzycznej im. Chopina - iż ostatnie lata przyniosły tyle nowego - w Polsce i w całej Europie - że trzeba na nowo spojrzeć na drogę rozwoju intelektualnego i kulturalnego dzieci.

Z jednej bowiem strony, jak stwierdził otwierający obrady ks. Kazimierz Szymonik, pojawiają się głosy podające w wątpliwość wielowiekową tradycję europejską, łączącą sztukę z rozumem (a nie z magią, jak w kulturach egzotycznych); z drugiej - jak zauważyła Barbara Kamińska w referacie wprowadzającym - rozpadła się rodzina wielopokoleniowa, rodzice chętnie przerzucają obowiązki wychowawcze na instytucje, dzieci nie radzą sobie z nadmiarem pobudzenia wywołanego przez media, muzyka stała się - za sprawą upowszechnienia elektronicznego nagłośnienia - najbardziej inwazyjną ze sztuk, zaś w umysłach decydentów - pedagogów, właścicieli mediów - przekształca się w środek terapeutyczny i relaksacyjny, tracąc znaczenie jako źródło głębokich przeżyć prowadzących do refleksji etycznej. Czy nie zdezaktualizował się zatem formowany przez lata model nauczyciela muzyki, czy akademickie programy kształcenia nauczycieli uwzględniają przemiany, jakie zachodzą w psychice dzieci?

Zagadnieniem do rozważenia i dyskusji jest tu m.in. rola kształcenia muzycznego w szkole powszechnej - czy ma ono nadal skupiać się na europejskiej tradycji muzycznej i stanowić przeciwwagę dla wielu form muzyki popularnej, z którą młodzież styka się - za sprawą mediów - poza szkołą? Za takim rozwiązaniem - zdaniem Krzysztofa Rottermunda, który porównywał systemowe rozwiązania polskie i niemieckie - opowiada się szkolnictwo naszych zachodnich sąsiadów. Badania prowadzone w Anglii, referowane przez Małgorzatę Chmurzyńską, sugerują, że współczesny nauczyciel nie jest właściwie przygotowany do nawiązania dialogu z dziećmi, które do szkoły przynoszą muzykę swego środowiska - zróżnicowanego klasowo, narodowo, podzielonego na subkultury; reformy wymaga zatem system kształcenia nauczycieli. Sytuację w Polsce komplikuje dodatkowo istnienie dwóch, prawie nie przenikających się systemów wychowania i kształcenia muzycznego: szkół powszechnych i szkół muzycznych.

Muzyka w szkolnictwie powszechnym przeżywa głęboki kryzys - wszyscy uczestnicy konferencji byli co do tego zgodni. Bernard Panasiuk zwrócił uwagę na brak treści muzycznych w sprawdzianach i organizowanych przez kuratoria konkursach przedmiotowych dla gimnazjalistów. Prowadzi to do znacznego obniżenia elementarnych sprawności muzycznych naszych nastolatków w porównaniu z rówieśnikami z innych krajów. Jednocześnie - zdaniem Anny Grajpel - na skutek obniżenia wymagań i oczekiwań wobec osób prowadzących zajęcia muzyczne w szkołach powszechnych, np. nauczycieli zintegrowanego nauczania początkowego - można mówić o pojawieniu się rzeszy uzurpatorów: "nauczycieli muzyki" nie przejawiających ani elementarnych zdolności muzycznych, ani podstawowych umiejętności w tej dziedzinie.

W toku kształtowania się tożsamości zawodowej studentów akademii muzycznych, artysta zajmuje zwykle pierwsze miejsce przed nauczycielem (referat Mirosławy Jankowskiej), zaś osoby podejmujące studia o specjalności pedagogiczno-muzycznej deklarują, że miłość do tej sztuki leży u podstaw ich decyzji dotyczących wyboru zawodu (referat Joanny Jemielnik). W szkolnictwie muzycznym największą bodaj wagę w kształtowaniu trwającego wiele lat zamiłowania muzycznego ma osoba pierwszego nauczyciela, choć więcej znaczą tu cechy charakteru niż talenty wirtuozowskie (referat Magdaleny Glinieckiej-Rękawik), zaś w toku nauki późniejszej - ukształtowanie się wzajemnie rozwijającej relacji mistrz-uczeń (referat Małgorzaty Sierszeńskiej-Leraczyk).

Jak stwierdziła Jadwiga Uchyła-Zroski, władze oświatowe i rodzice dzieci uczących się w szkole chcieliby mieć do czynienia z nauczycielem muzyki kompetentnym we wszystkich sprawach muzycznych (teoria, historia, dyrygowanie, gra na instrumentach) i pedagogicznych. Do owego "wszystkoistycznego" modelu koledzy nauczyciele dorzucają jeszcze pożądaną otwartość na nowości - muzyczne i pedagogiczne. Zdaniem Ewy Zwolińskiej lepiej jednak mieć nauczycieli starannie i dogłębnie wykształconych w dziedzinie wybranej koncepcji pedagogicznej (np. pedagogiki Gordonowskiej) niźli takich, którzy w toku studiów dowiadują się o elementarnych wyróżnikach wielu metod i metodyk, lecz żadnej z nich nie opanowują w stopniu zapewniającym swobodę zastosowania w szkole. Iwona Polak i Bogumiła Tarasewicz podkreśliły wagę znajomości podstaw emisji dziecięcej i umiejętności posługiwania się własnym głosem; nie dość bowiem, że nauczyciele muzyki sami cierpią na choroby krtani, to nierzadko nieświadomym działaniem niszczą głosy swoich podopiecznych.

Irena Zathey-Tom skupiając się na elementarnych umiejętnościach czytania nut głosem, prostej analizy słuchowej i zapisu słyszanej melodii nutami stwierdziła - przytaczała wyniki badań ankietowych - że większość osób wstępujących na nauczycielskie kierunki muzyczne umiejętności owe posiada w stopniu znikomym, skłonna jest jednak oceniać się w tym zakresie nadzwyczaj wysoko. Zdaniem Rafała Ciesielskiego, w ferworze propagowania podmiotowego traktowania ucznia i podmiotowego traktowania nauczyciela, na studiach nauczycielskich zgubiono "podmiotowo traktowaną muzykę", przekształcając ją w nietwórcze rzemiosło nauczane poprzez mechanicznie zorientowane instrukcje; traci się tym samym - zdaniem tego referenta - ekspresyjny aspekt wypowiedzi muzycznej.

Mirosław Dymon zwrócił uwagę, że nauczyciel muzyki - niezależnie od typu i poziomu szkoły, w jakiej pracuje - nie uniknie konieczności rzetelnego oceniania wykonań muzycznych swoich uczniów. Umiejętność taka nie dość, że jest złożona, to wymaga starannych studiów i różnorakiego doświadczenia artystycznego.
Beata Bonna, Agnieszka Weiner i Wiesława Sacher skupiły się na kompetencjach nauczyciela, jego znajomości prawideł rozwoju muzycznego dzieci w wieku wczesnoszkolnym i umiejętności kształtowania u dzieci elementarnych potrzeb muzycznych; zwróciły tez uwagę, że większość nauczycieli szkół powszechnych nie potrafi oszacować uzdolnienia muzycznego dziecka ani zdiagnozować braków w jego muzycznym doświadczeniu. Nauczyciele nie sięgają przy tym po istniejące standaryzowane testy zdolności, a - niedostatecznie wykształceni - nie próbują też konstruować własnych sprawdzianów umiejętności muzycznych. Elżbieta Szubertowska, powołując się na wyniki badań młodzieży szkół średnich, stwierdziła, że dobrze przygotowany nauczyciel może nawet w niesprzyjających warunkach środowiskowych rozbudzić zainteresowanie młodzieży sztuką wysoką; młodzież bowiem w okresie dorastania szuka swego miejsca w społeczności, buduje własną odrębność, jest chłonna. Wyrażający się brakiem porozumienia kryzys obejmuje zatem nie tylko ludzi młodych, lecz i dorosłych.

W toku dyskusji podsumowującej obrady stwierdzono, że w Polsce zapewne nadal muzyki będą uczyły osoby kształcone w dwojaki sposób: nauczyciele, których jedną ze specjalności jest muzyka - w szkolnictwie powszechnym; muzycy z ukształtowanymi umiejętnościami pedagogicznymi - w szkołach muzycznych. Jednocześnie należy pamiętać, że w szkołach powszechnych mamy do czynienia nie tylko z nauczycielami muzyki, ale i z "osobami uczącymi muzyki", których kompetencje artystyczne są dziś znacznie poniżej oczekiwań środowiska muzycznego, zatem nie gwarantują one prawidłowego rozwoju muzycznego dzieci - choćby na poziomie elementarnym.

Zdaniem uczestników konferencji, nie tylko przyszłych nauczycieli specjalizujących się w dziedzinie muzyki, również nauczycieli nauczania początkowego należy wyposażać w elementarne umiejętności muzyczne; można też oczekiwać, że zdolności muzyczne osób pracujących z dziećmi najmłodszymi będą wyższe niż przeciętne. Należałoby postulować, by zdolności owe wraz z muzycznym doświadczeniem były sprawdzane przed rozpoczęciem studiów na kierunkach pedagogicznych, obejmujących nauczanie początkowe. Dobrze byłoby też przygotowując nowe programy kształcenia nauczycieli muzyki uwzględnić reguły tzw. procesu bolońskiego - ustaleń Unii Europejskiej ułatwiających wymianę studentów i wykładowców szkół wyższych i zaliczanie wzajemne przedmiotów akademickich uznanych za równoważne. Pamiętać też trzeba, że szybkie zmiany środowiska, w jakim wzrastają dzieci oraz rewolucja medialna narzucają formowanie nauczyciela jako człowieka otwartego na bogactwo nurtów współczesnej kultury, gotowego do stałego doskonalenia i modyfikowania swoich umiejętności. Jest coraz bardziej oczywiste, że nauczyciel dnia dzisiejszego powinien być również nauczycielem dla przyszłości.
KACPER MIKLASZEWSKI

ROK L • NR 1 • 8 STYCZNIA 2006

Mysz w Ruchu


ROK L • NR 1 • 8 STYCZNIA 2006


2013r - Terminarz nadsyłania materiałów


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do góry  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa